"Świderki na start!" - Część I

2011-10-21 13:50:35
0 komentarzy
qwe

Czyli przegląd potencjalnych kadrowiczek. 

Rozpoczynamy cykl artykułów, w których, co kilka kolejek, będziemy oceniać grę potencjalnych kandydatek do kadry Alojzego Świderka. Chcemy systematycznie, w ciągu całego sezonu ligowego, prześledzić poczynania siatkarek, które mogą ewentualnie znaleźć się w reprezentacji.

Zwrócimy uwagę na obecne reprezentantki oraz te, które po dłuższej nieobecności mogą wrócić do kadry. Przede wszystkim myślimy jednak o przyszłości, dlatego nie zabraknie też miejsca dla naszej młodzieży.

A po finale ligi zobaczymy, czy nasze typowania miały jakiekolwiek pokrycie w rzeczywistości.

 

Stare przysłowie mówi, że w siatkówce wszystko zaczyna się od przyjęcia.

Zaczynamy więc od przyjmujących i libero.

 

 

PRZYJMUJĄCE

 

 

Na pozycji przyjmującej, jedną z najlepszych polskich zawodniczek ostatnich lat była Anna Werblińska, którą jednak od pewnego czasu nękają liczne kontuzje. W praktyce prawie straciła cały poprzedni sezon ligowy i była nieobecna na zgrupowaniach reprezentacji. Teraz wraca do gry, ale z pewnością potrzebuje więcej czasu by dojść do odpowiedniej dyspozycji i prezentować poziom, do którego nas przyzwyczaiła. Do tej pory pokazała to tylko w ostatnim meczu.

 

 

Po kontuzji wraca do gry również Ewelina Sieczka, które ma niezły początek sezonu w Atomie Treflu Sopot, zwłaszcza dobrze wyglądają jej statystyki w odbiorze zagrywki. Trochę gorzej wygląda to w ataku, dodatkowo dysponuje fantastyczną zagrywką. Ale zobaczymy jaki będzie dalszy rozwój sytuacji, przede wszystkim kiedy będzie większa liczba powtórzeń danych elementów.

 

 

Jej rówieśniczka, Klaudia Kaczorowska, która gra w BKSie również do udanych może zaliczyć start rozgrywek ligowych. Zanotowała bardzo wysoką skuteczność w ataku (42%), choć niewątpliwie musi poprawić grę w przyjęciu.

 

 

W Dąbrowie Górniczej mamy kilka zawodniczek, które kandydują, bądź za kilka lat będą kandydować, do gry w reprezentacji. Elżbieta Skowrońska, która była liderką kadry B podczas Uniwersjady, początek sezonu miała udany, statystyki popsuła sobie głównie ostatnim spotkaniem, ale póki co prezentuje niezły ligowy poziom.

Natalia Nuszel jak dotąd dostała szansę tylko w jednym meczu. Spisała się przyzwoicie, ale chyba podobnie, jak w Sopocie, nie będzie miała zbyt wielu okazji do gry.

Jeszcze gorzej ma się sytuacja z inną przyjmującą MKSu, Natalią Kurnikowską, która na wszystkich dotychczasowych meczach zasiadała na trybunach.

 

 

We wrocławskiej Gwardii do dawnej dyspozycji próbuje wrócić wielokrotna reprezentantka Polski – Milena Rosner, która po słabszych dwóch pierwszych spotkaniach, w trzecim już pokazała zwyżkę formy, zwłaszcza w przyjęciu. Ale warta uwagi była także jej dobra gra w bloku.

Druga przyjmująca Gwardii, uczestniczka tegorocznych ME, Katarzyna Jaszewska, początku rozgrywek z pewnością nie może zaliczyć do udanych. Problemy ma zwłaszcza w przyjęciu, choć w ostatnim spotkaniu ze Stalą, wyglądało to już nieco lepiej.

 

 

Podobne problemy ma także Aleksandra Kruk z AZSu Białystok, która nie potrafi odnaleźć swojej formy z poprzedniego sezonu.

 

 

Bliźniaczo podobnie mają się sprawy z Karoliną Kosek, która co prawda w ataku prezentuje się dobrze (39% skuteczności), o tyle w ogóle sobie nie radzi w przyjęciu – miejmy nadzieję, że to tylko chwilowe kłopoty w tym elemencie.

Z odbiorem zagrywki sporo trudności ma także inna z łodzianek Katarzyna Bryda, która na 25 odebranych piłek popełniła aż 11 błędów!

Natomiast Ewelina Mikołajewska miała okazję wystąpić tylko w jednym meczu i ciężko ocenić jej grę na podstawie danych z tego spotkania.

 

 

W Pałacu Bydgoszcz mamy wręcz „wysyp” młodzieży na lewym skrzydle. Dobrze nam już znana Patrycja Polak jest jedną z głównych sił ofensywnych klubu. Ten sezon będzie dla niej bardzo ważny bo chyba po raz pierwszy będzie tak mocno obciążona przyjęciem zagrywki. Po trzech pierwszych kolejkach statystyki w przyjęciu nie są najlepsze, ale zobaczymy jak sytuacja rozwinie się z upływem czasu.

Oprócz meczów towarzyskich nie widzieliśmy jeszcze Anny Grejman.

Za to szansę na debiut otrzymała niespełna 18-letnia Emilia Mucha, młoda, wysoka przyjmująca weszła na parkiet w dwóch meczach. Pierwsze wejście nie było udane, natomiast w drugim spotkaniu, wchodząc z kwadratu dla rezerwowych, przyjęła dwie piłki w „punkt”. Na pewno warto na tę dziewczynę zwrócić uwagę, bo wysokie przyjmujące obdarzone dobrym przyjęciem są naszej reprezentacji potrzebne jak rybie woda. A chyba nigdzie indziej, jak w mieście nad Brdą młode zawodniczki będą miały najwięcej okazji do gry, a co za tym idzie ogromną szansę sportowego rozwoju.

 

 

 

 

LIBERO



Pierwsza libero naszej reprezentacji, Paulina Maj, w pierwszym meczu sezonu dostała od trenera Chiappiniego wolne, co wynikało zapewne z tego, iż spotkanie odbywało się w Białymstoku, a w drużynie AZSu kilka ostatnich lat spędziła druga libero Atomu Trefla Sopot, Magdalena Saad. Paulina po powrocie z kadry prezentuje bardzo dobrą dyspozycję, świetnie broni, asekuruje i ma dosyć stabilne przyjęcie.

Magdalena Saad zagrała we wspomnianym spotkaniu z Białymstokiem, w pozostałych dwóch wchodziła jako przyjmująca do drugiej linii. Sezon ligowy jest długi i intensywny, mecze rozgrywane są praktycznie co trzy dni. Prawdopodobnie więc Magda będzie miała jeszcze wiele okazji do gry.

 

 

Bardzo dobrze w sezon weszła druga uczestniczka Mistrzostw Europy, Krystyna Strasz. W spotkaniach przeciwko Bydgoszczy i Mielcowi notowała wysokie statystyki przyjęcia. W meczu przeciwko AZSowi Bialystok było nieco słabiej. Zobaczymy, jak będzie wyglądać jej gra przeciwko Muszynie i Sopotowi, dwóm następnym ligowym przeciwnikom Dąbrowy.

 

 

Na razie nienajlepiej wiedzie się Marioli Zenik, która wraca po kontuzji i w tym roku w kadrze nie grała. Jej gra w obronie jest coraz lepsza, w spotkaniu z PTPSem Piła była wyróżniającą się zawodniczką. Jednak przyjęcie pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Martwi zwłaszcza niestabilność - Mariola potrafi przyjąć kilka piłek w punkt, a następnie 3 razy nie odbiera zagrywki w ogóle. Niewątpliwie potrzeba jej jeszcze czasu do tego, by wrócić do swojej normalnej dyspozycji.

 

 

Zwróciliśmy uwagę na Aleksandrę Krzos z Impelu Gwardii Wrocław. W dwóch spotkaniach zaprezentowała się z dobrej strony, warto podkreślić, iż w meczu z Mielcem przyjęła aż 54 piłki i popełniła tylko 1 błąd. Nie wyszło jej w zasadzie tylko spotkanie z Bydgoszczą, ale wtedy akurat wszystkie wrocławianki miały zupełną "zaćmę" w grze.

 

 

 

Współpraca - Bolesław Jagoda (przyjmujące).



fot. fivb.org

Zaloguj się aby dodać komentarz:

Ostatnio dodane

Zagraniczne

Polskie

English version

Transfery

Felietony

Tłumaczenia

Współpracujemy

Znajdź nas na:

Reklama z blokaut.net:

Nasza witryna wykorzystuje Cookies


Witryna wykorzystuje cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych, dotyczących używania serwisu przez użytkowników.
Kontynuując przeglądanie serwisu bez zmian ustawień przeglądarki akceptujesz zapisywanie plików cookies.

X