Sanja Malagurski: Jeśli zacznę opowiadać o tym, jak mi się podobało w Brazylii, to wszyscy pomyślą, że to bajki!

2014-05-10 18:20:45
7 komentarzy
qwe

W wywiadzie dla naszego portalu serbska przyjmująca opowiada o szwajcarskim turnieju, sezonie spędzonym w Brazylii, co jej się tam najbardziej podobało i... o plotkach dotyczących gry w Polsce!

Sanja, po pierwsze gratuluję świetnego meczu i awansu do finału. Mecz był bardzo zacięty, obfitował w długie akcje, jak to wyglądało z twojej perspektywy?

 

Sanja Malagurski: Po wczorajszym spotkaniu, kiedy dowiedziałyśmy się, że w półfinale zagramy z Volero wiedziałyśmy, że to będzie bardzo ciężki mecz, ponieważ oni grają u siebie, przy wsparciu swojej publiczności. Starałyśmy się zapomnieć o tym, co działo się wczoraj, o przegranej z Kazaniem. Tak jak wspomniałaś - na boisku było bardzo dużo walki, sporo długich wymian, grało się naprawdę trudno. Wiedziałyśmy, że Volero będzie walczyć do samego końca, by dostać się do finału. Jestem bardzo zadowolona z tego, że jeśli popełniłyśmy jakiś błąd, to bardzo szybko o nim zapominałyśmy i koncentrowałyśmy się na kolejnej akcji. To była chyba najważniejsza rzecz dla nas dzisiaj. Cieszę się, że udało nam się awansować do finału, czekamy teraz na to, kto będzie naszym rywalem.

 

 

No właśnie, w finale zagracie albo z Dynamem Kazań albo z Sesi-SP. Jakieś preferencje dotyczące waszego przeciwnika?

 

Niezależnie od tego z kim zagramy w finale, to na pewno będzie ciekawy mecz. Po pierwsze kiedy grasz już ten najważniejszy mecz, to zawsze dajesz z siebie więcej niż 100%, zawsze "gryziesz parkiet" do ostatniej piłki. Oba zespoły są bardzo, bardzo silne. Wiemy, że Dynamo jest triumfatorem Ligi Mistrzyń, więc tym samym najlepszą drużyną w Europie. O Sesi w zasadzie można powiedzieć to samo. Myślę, że będzie ciekawie. Tak szczerze mówiąc, to przeciwnik nie ma dla mnie znaczenia (śmiech).

 

 

Co według ciebie musicie poprawić w swojej grze, by zdobyć w Zurychu złoty medal?


Hmm, wiesz, może to nawet lepiej dla nas, że wczorajszy mecz był taki ciężki, bo dzięki temu wiemy, że coś musimy w swojej grze poprawić. Wiemy, które błędy będziemy musiały wyeliminować. Będziemy o tym rozmawiać na naszym drużynowym spotkaniu i cóż, zobaczycie wszyscy jutro! (śmiech)

 

 

Dla ciebie są to pierwsze Klubowe Mistrzostwa Świata. Co myślisz o turnieju, jak ci się tutaj podoba?

 

Kiedy dowiedzieliśmy się, że nasza drużyna dostała "dziką kartę" na KMŚ, to byliśmy wszyscy bardzo szczęśliwi, bo uważamy, że zasługujemy na to, żeby tu być. Spodziewaliśmy się trudnych zawodów i tego, że każdy z zespołów będzie walczył o to, by zagrać w finale. Mamy tutaj Volero jako gospodarza, Dynamo - triumfatora LM, sporo dobrych ekip przyjechało. W sumie przygotowałyśmy się do turnieju dwa tygodnie. Bardzo podoba mi się organizacja tutaj, hotel, sala treningowa, hala, kibice, wszystko jest znakomite i świetnie się tutaj gra.

 

 

 

 

Fot. 1. Radość siatkarek Osasco z awansu do finału.

 

 

 

Porozmawiajmy trochę o twoim sezonie w Brazylii. Jak podsumowałabyś swój pobyt za oceanem?


Wiesz co, jeśli zacznę opowiadać o tym, jak mi się podobało w Brazylii, to wszyscy pomyślą, że to bajki (śmiech). Ale naprawdę, spędziłam z nimi 7 niezwykłych miesięcy. Kiedy widzisz, z kim mam przyjemność grać to jest to po prostu niesamowite. Dziewczyny są nie tylko dobrymi zawodniczkami, ale też ludźmi. Pracują bardzo ciężko i do wszystkiego podchodzą profesjonalnie. Naprawdę, mogę się tylko cieszyć z tego, że podjęłam decyzję o wyjeździe.

 

 

Jak gra w Osasco wpłynęła na twoją grę? Poprawiłaś się jako zawodniczka?

 

Czego się nauczyłam w Brazylii? Myślę, ze przede wszystkim tego, by dawać z siebie więcej. Bo kiedy widzę, że na każdym treningu Sheilla czy Thaisa dają z siebie absolutnie wszystko, a nawet więcej, to to motywuje mnie do jeszcze cięższej pracy. Żeby dawać z siebie więcej i więcej. Wydaje mi się, że to była dla mnie taka największa lekcja, jakiej nauczyłam się w Brazylii.

 

  

Z perspektywy kogoś, kto obserwuje was z boku, wygląda na to, że w zespole jest prawdziwa "chemia" i wszystkie się świetnie dogadujecie.


Masz rację! I tak jest nie tylko na boisku, ale też poza nim. Wiesz, jest wiele zespołów, które świetnie współpracują czy dogadują się ze sobą na parkiecie, ale poza nim to zupełnie nie funkcjonuje. Tu jest inaczej. Wszyscy bardzo się lubimy, uwielbiamy przybywać ze sobą. Dodaje to każdej z nas takiego pozytywnego "kopa". Pomagamy sobie nawzajem, staramy się, by każda czuła się jak najlepiej. Wspieramy się, ale też motywujemy do dalszej pracy.

 

 

A co podobało się tobie w Brazylii najbardziej?

 

Mój zespół! (śmiech) Serio! Mieszkałam w małym miasteczku, było bardzo spokojnie, mało ludzi. Ale wszystko było świetne - hala, nasi kibice - są niesamowici i z tego miejsca chciałabym im przesłać buziaki i uściski ode mnie z Zurychu!

 

 

Sporo plotek krąży na temat twojej ewentualnej gry w polskiej lidze. Możesz uchylić rąbka tajemnicy i zdradzić coś na temat swojej przyszłości?

 

Moja przyszłość? Moja przyszłość jest jutro! Dalej w ogóle nie patrzę, myślę tylko o tym, co będzie się działo w niedzielę. Całą resztą będę się zajmować po finale. Ale oczywiście śledzę ligę w Polsce, to co się tam dzieje. Dużo moich rodaczek gra w waszym kraju, więc muszę być na bieżąco (uśmiech). Wiem, że jest tam wysoki poziom, więc... zobaczymy!

 

 

 

W Zurychu rozmawiała - Laura Kusztelak.

 

 

 

 

fot. fivb.org

Zaloguj się aby dodać komentarz:

Kolejny świetny wywiad, już nie mogę doczekać się następnych.
agd
2014-05-10 23:11:29

Hmm moze sie pojawi w Polsce, ja bym tego chcial, tylko nie wiem czy w Chemiku :-) Estri, Swietlana zlapana, przypadkiem Yanelis sie nie udalo? :D
Ttom
2014-05-10 19:31:18

Tyle moge powiedzieć, że na temat swojej przyszłości mi nic nie powiedziała :( Jest blisko związana z klubem, więc jej obecność mnie nie zdziwiła. A czy przejmie znów Volero? Nie wiem, ale wydaje mi się, że nie. Ale zobaczymy.
estranged
2014-05-10 19:07:57

No to nic tylko sie cieszyc! Baw sie dobrze!
Gaga
2014-05-10 19:07:20

Nie chodza pogloski, ze znowu przejmie Volero? Jak ja zobaczylam na trybunach i to w poblizu menadzera(?) tego klubu, to wydawalo mi sie \"bliskie\" ponowne zakontraktowanie jej w Zurychu.
O tym, zeby ktos w naszej OL ja sprowadzil, nie mamy co marzyc:(
Gaga
2014-05-10 19:04:51

Hej, Gaga! Dzięki :) Tak, Swietłana złapana, więc będzie. Ale to była dłuższa rozmowa, więc spiszę już pewnie po powrocie do domu. Będą też inne.
estranged
2014-05-10 19:03:57

estra, fajnie, ze tam jestes, bo znowu mozna poczytac interesujace wywiady. Zdaje sie, ze wspominalas, ze bedzie ich kilka, wiec czekam na dalsze:). Udalo ci sie \"zlapac\" Svetlane Iljic?
Gaga
2014-05-10 18:57:45

« Poprzednia 1 Następna »

Ostatnio dodane

Zagraniczne

Polskie

English version

Transfery

Felietony

Tłumaczenia

Współpracujemy

Znajdź nas na:

Reklama z blokaut.net:

Nasza witryna wykorzystuje Cookies


Witryna wykorzystuje cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych, dotyczących używania serwisu przez użytkowników.
Kontynuując przeglądanie serwisu bez zmian ustawień przeglądarki akceptujesz zapisywanie plików cookies.

X