Początek ery "Złotek"...

2011-09-27 14:26:09
0 komentarzy
qwe

2003 Turcja (Ankara, Antalya)

Początek ery „Złotek”…

 

 

XXIII Mistrzostwa Europy w siatkówce kobiet odbyły się w dniach 20.-28. września 2003 roku. Organizatorem po raz drugi – po 40 latach – została Turcja. Mecze rozgrywano w Ankarze oraz w Antalyi. Rywalizacja toczyła się w tym samy systemie co w 2001 roku, czyli dwie sześciozespołowe grupy, z których awans do półfinału uzyskały dwie czołowe drużyny, ekipy z miejsc 3 i 4 zagrały o miejsca od piątego do ósmego, pozostałe zespoły zostały sklasyfikowane na miejscach 9 -12.

 

Do faworytów imprezy zaliczano: wicemistrzynie olimpijskie z Sydney – Rosjanki, a także mistrzynie świata Włoszki. Taki też był skład finału na poprzednich ME. Po raz pierwszy od dłuższego czasu śmielej o medalu zaczęto mówić w kontekście polskiej reprezentacji. Zespół, który na półmetku eliminacji do tego czempionatu przejął po 26. latach Andrzej Niemczyk, z powrotem miał wrócić do europejskie czołówki. Niewielu w to wierzyło, bo przecież nadzieje na sukces były chociażby w 1995 czy 1999 roku, ale wtedy zamiast miejsc w czołówce skończyliśmy w „ogonie” obu turniejów.

 

Promykiem nadziei stały się zakończone sukcesem kwalifikacje do WGP, które odbyły się pod koniec sierpnia w Pile. Polki po zwycięskiej pięciosetowej batalii nad Rosjankami wywalczyły historyczny awans do tego cyklu. Co też jeszcze bardziej utwierdzało w przekonaniu, że jest szansa na to by stanąć chociażby na najniższym stopniu podium, za faworytami imprezy.

 

Rzeczywistość jednak w Turcji przekroczyła wszelkie oczekiwania. Grające w grupie A faworyzowane Rosjanki, mające w składzie chociażby tak uznane zawodniczki jak Jekaterina Gamowa czy Jelizawieta Tiszczenko, przegrały dwa mecze z gospodyniami turnieju oraz reprezentacją Niemiec i sensacyjnie odpadły z rywalizacji o medale, co zdarzyło się po raz pierwszy w historii!

 

Polki które trafiły do grupy B, wraz z Holenderkami, Ukrainkami, Bułgarkami, Włoszkami i Czeszkami. Od początku miały pod górkę, na rozgrzewce przed inauguracyjnym spotkaniem z Holandią, poważnej kontuzji doznała Joanna Mirek, uraz wyeliminowała ją z gry w turnieju. Kontuzjowaną koleżankę musiała zastąpić córka trenera reprezentacji - Małgorzata Niemczyk-Wolska. Istniały obawy, że posypie się koncepcja gry zespołu, gdyż to właśnie Mirek, była jedną z liderek drużyny, która przed niespełna trzema tygodniami wywalczyła przepustkę do WGP. Na szczęście Polek to nie złamało w pierwszym meczu turnieju po dramatycznej walce pokonały reprezentację „Pomarańczowych”. Po kolejnym zwycięstwie, tym razem nad Ukrainą, przyszła kolej na brązowe medalistki poprzednich mistrzostw Europy - reprezentację Bułgarii. W meczu tym powtórzył się scenariusz z pierwszego spotkania z Holenderkami, mimo prowadzenia dwa zero rywalki mające w składzie chociażby Antoninę Zetową czy Vanię Sokołową wygrały dwie kolejne partie, wojnę nerwów w piąty secie jednak po raz kolejny wygrały przyszłe „Złotka”.

 

Niestety po dniu przerwy w turnieju, Polki w czwartym z kolei meczu nie sprostały zawodniczkom z Półwyspu Apenińskiego. Włoszki, które po porażce z Holandią, stały wręcz pod ścianą, najwyraźniej nie chciały podzielić losu Rosjanek.  Na dzień przed zakończeniem rundy grupowej, okazało się, że nawet tylko z jedną porażką możemy nie awansować do półfinału! Jednak w ostatnim dniu rywalizacji, Bułgarki sensacyjnie pokonały po tie-breaku Elisę Togut, Simonę Rinieri, Eleonorę Lo Bianco i spółkę, przedłużając tym samym nasze szanse na awans. W ostatnim meczu Polki, wśród których brylowała Małgorzata Glinka, pokonały Czeszki i tym samym po raz pierwszy od 1977, awansowały do strefy medalowej, notabene trenerem reprezentacji na obu tych imprezach był Andrzej Niemczyk.

 

Wyniki Polek z fazy grupowej

 

Polska – Holandia 3:2 (25:22, 25:19, 32:34, 23:25, 15:5)

Polska – Ukraina 3:1 (25:19, 23:25, 25:19, 25:23)

Polska – Bułgaria 3:2 (25:17, 25:22, 22:25, 20:25, 15:12)

Polska – Włochy 1:3 (25:20, 22:25, 20:25, 22:25)

Polska – Czechy 3:1 (25:19, 23:25, 25:22, 25:16)

 

Kolejność końcowa grupy B:

 

1. Holandia

2. Polska

3. Włochy

4. Bułgaria

5. Ukraina

6. Czechy

 

Przed meczami półfinałowymi, zastanawiano się czy Polki wytrzymają fizycznie do końca turnieju? Spora intensywność gry, do tego długie batalie w sumie aż 22 rozegrane sety w 6 dni, w jedenasto-osobowym składzie na ławce rezerwowych z niespełna 18-letnią Anną Podolec, która tylko na momenty pojawiała się na parkiecie. Dodatkowo Polki po raz pierwszy stanęły przed tak olbrzymią szansą, a w zespole nie tylko grały doświadczone zawodniczki, ale też i młode jak Katarzyna Skowrońska czy Agata Mróz.

 

Półfinałowa rywalizacja z Niemkami, to od początku spotkania przede wszystkim olbrzymie emocje, które miały duży wpływ na styl gry. Polki rozpoczynają składem: Śliwa, Świeniewicz, Skowrońska, Glinka, Niemczyk, Mróz i Leśniewicz jako libero. W początkowej fazie gra była bardzo nierówna, po wyrównanej walce to Polki jednak wygrały pierwszego seta. Presja, która towarzyszyła obydwu zespołem, doprowadzała z czasem do spięć pod siatką. Na prowokacje zachowanie ze strony Niemek, Polki nie zostawały dłużne, ekspresyjnie się ciesząc na drugą stronę. Kolejna partia jednak od początku należała do przeciwniczek. Trener Niemczyk przeprowadzał pierwsze zmiany. W trzecim secie Polki nie potrafiły w końcówce utrzymać minimalnej przewagi. Błędy własne oraz blok rywalek sprawiły, iż ta partia też padła ich łupem. Gra naszej reprezentacji opierała się zwłaszcza na, będącej w życiowej formie Małgorzacie Glince, to właśnie do niej Magdalena Śliwa kierowała większość piłek. W czwartej partii, po wyrównanym początku, Niemki zaczynają mozolnie budować przewagę i po pechowej akcji gdy Niemczyk-Wolska dostaje piłką, którą chciała zaatakować blok-aut, Niemki obejmują prowadzenie 13:17. Polki jednak, dzięki świetnej grze na kontrach i rozegraniu Śliwy, odrabiają straty. W końcówce swoje do gry zespołu dołożyła córka trenera – Małgorzata, dzięki jej atakowi z przechodzącej piłki, a następnie dwóm świetnym atakom blok-aut mieliśmy dwie piłki setowe, wykorzystana została już pierwsza, bowiem Olesia Kułakowa uderzyła z krótkiej w aut. Jeszcze w pierwszej części piątej partii Polki,  dzięki fantastycznym atakom Glinki i Niemczyk-Wolskiej, blokom Skowrońskiej odskakują na kilka punktów. Udane ataki Świeniewicz pozwoliły nam utrzymać przewagę. Zryw rywalek, które zbliżyły się na trzy punkty, został przerwany udanym atakiem z krótkiej „Skowronka”, a mecz zakończyła ta, która na tą ostanią piłkę najbardziej zasługiwała, czyli Glinka, która zdobyła w tym meczu 40 punktów.

 

 

Polska - Niemcy 3:2 (25:23 20:25 22:25 25:22 15:9)

 

Mecz finałowy to popis gry naszego zespołu, rywal Polek – gospodarz turnieju - Turcja, nie był w stanie odrzucić nas od siatki, fenomenalne przyjęcie tercetu Świeniewicz, Niemczyk-Wolska, Leśniewicz, do tego szybkie kombinacyjne rozegranie Śliwy, fantastyczne ataki Glinki, świetna zagrywka Skowrońskiej. Turczynki były bezradne i po jednym z najkrótszych finałów w historii ME, Polska zdobywa pierwsze mistrzostwo Europy. "Złotka", jak ochrzciła je prasa, z mało znanych siatkarek z dnia na dzień zostały gwiazdami wielkiego formatu uwilebianym przez miliony kibiców.

 

Polska – Turcja  3:0 (25:17, 25:14, 25:17)

 

Małgorzatę Glinkę wybrano MVP turnieju, oprócz tego została najlepiej punktującą zawodniczką imprezy, a Magdalena Śliwa rozgrywającą.        

 

Swojego rozczarowania nie krył Karpol. „Co to za mistrzynie, co nie pokonały Rosji” – mówi o Polkach, a organizatorów oskarża o zatrucie jego drużyny na jednym z posiłków. Prawda jest jednak taka, że hegemonia w Europie rosyjskiej siatkówki dobiega końca.

 

Polska: Katarzyna Skowrońska, Izabela Bełcik, Magdalena Śliwa, Anna Podolec, Małgorzata Glinka, Dorota Świeniewicz, Agata Mróz, Małgorzata Niemczyk-Wolska, Joanna Mirek, Dominika Leśniewicz, Maria Liktoras, Aleksandra Przybysz.

Trener – Andrzej Niemczyk  

 

Nagrody indywidualne :

 

Najlepiej punktująca - Małgorzata Glinka (Polska)

 

Blok - Kathy Radzuweit (Niemcy)

 

Serwis - Elles Leferink (Holandia)

 

Rozegranie - Magdalena Śliwa (Polska)

 

Przyjęcie - Nicoletta Tolisteanu (Rumunia)

 

Libero - Kayalar Gulden (Turcja)

 

Kolejność końcowa

 

1. POLSKA

2. Turcja

3. Niemcy

4. Holandia

5. Rosja

6. Włochy

7. Bułgaria

8. Rumunia

9. Serbia i Czarnogóra

10. Ukraina

11. Czechy

12. Słowacja

 

 

Współpraca Bolesław Jagoda.

Zaloguj się aby dodać komentarz:

Tam jest błąd przy wyniku meczu półfinałowego... powinno być Glinka - Niemcy 3:2 :))))) P.S. best video ever!!
estranged
2011-09-27 18:35:41

« Poprzednia 1 Następna »

Ostatnio dodane

Zagraniczne

Polskie

English version

Transfery

Felietony

Tłumaczenia

Współpracujemy

Znajdź nas na:

Reklama z blokaut.net:

Nasza witryna wykorzystuje Cookies


Witryna wykorzystuje cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych, dotyczących używania serwisu przez użytkowników.
Kontynuując przeglądanie serwisu bez zmian ustawień przeglądarki akceptujesz zapisywanie plików cookies.

X