"Kiedy afrykański klub czy reprezentacja wybierają się na jakiś turniej, to dziennikarze zaczynają szaleć"

2013-10-11 19:29:06
3 komentarzy
qwe

Szkoleniowiec Kenya Prisons i reprezentacji Kenii, David Lungaho, w rozmowie z naszym portalem opowiada o filozofii nastawionej na wygrywanie, siatkarskiej rzeczywistości w Kenii i... pracy w więzieniu. Zapraszamy!

Co było najtrudniejsze dla twojego zespołu w grze z takimi przeciwnikami jak Volero czy Evergrande?

David Lungaho: Najwięcej problemów sprawiało nam przyjęcie, które dzisiaj było bardzo złe i spowodowało całkowite zaprzestanie gry z naszej strony. Trudno gra się przeciwko tak wysokim zespołom, jakie są w Europie. Moje zawodniczki nie mają takich warunków fizycznych. Ale jestem zadowolony, bo jesteśmy tutaj, awansowaliśmy, mogliśmy zagrać przeciwko tym drużynom. A żeby się tu dostać musieliśmy przejść kwalifikacje, pokonać silną drużynę GS Petroliers z Algierii. Jesteśmy jedyną amatorską ekipą tutaj i od naszych rywali możemy się wiele nauczyć.


Twoje zawodniczki lubią odbijać piłki nogami. To element, który specjalnie ćwiczycie na treningach czy piłka nożna przychodzi im naturalnie?

(śmiech) Nie, nie, raczej tego nie trenujemy. Dzieje się tak przeważnie dlatego, że przyjęcie jest złe i piłka znajduje się nisko, akurat na poziomie ich stóp, więc taka jest ich instynktowna reakcja.


Przed każdym turniejem mówisz, że przyjechałeś po zwycięstwo w turnieju albo po medal. Mógłbyś coś więcej opowiedzieć o tej filozofii? Wyznawałeś ją od początku swojej pracy trenera?

Tak, dokładnie. Jako trener uważam, że zawsze powinno się prowadzić zespół po to, by wygrywać. I szczerze mówiąc razem z tym zespołem wygraliśmy w Afryce wiele turniejów i wiele tytułów, a istnieje on dopiero siedem lat. Jesteśmy pięciokrotnymi mistrzami kontynentu i sześć razy zdobyliśmy złote medale mistrzostw Kenii. Dla mnie więc wszystko zawsze sprowadza się do: wygrywania, wygrywania i wygrywania. To jest jedyny turniej, którego nie udało nam się jeszcze wygrać. Ale głęboko wierzę, że nasz czas jeszcze nadejdzie. Może nie w tym pokoleniu zawodniczek, ale w końcu zbudujemy ten pomost, zasypiemy dziurę, która dzieli nas od najlepszych zespołów na świecie i wygramy.


Co uważasz za największą siłę twojego zespołu?

Myślę, że nasza psychika i zachowanie na boisku. Zawodniczki lubią wygrywać akcje i cieszą się po każdej wygranej piłce. I nie ma znaczenia czy na tablicy wynik brzmi 25:0 czy 24:1, to w ogóle nie odgrywa żadnej roli. Co jednak ma dla nas znaczenie, to dobra gra i radość z tego co robimy. Kochamy siatkówkę, nic nie cieszy nas bardziej niż ona.


Chciałabym trochę porozmawiać o lidze w Kenii. Twój zespół jest wielokrotnym mistrzem kraju. Co możesz  powiedzieć o samych rozgrywkach, jak one wyglądają?

Nasza liga w Kenii nie jest zbyt rozbudowana, gra w niej zaledwie 9 zespołów. I poza dwoma drużynami, nami i Kenya Pipelines, trudno uznać ją za wymagającą. Poziom pozostałych zespołów jest bardzo niski, więc przed nami jeszcze daleka droga, by ten stan poprawić. Większość afrykańskich zespołów, z którymi mamy okazje się spotykać gra prosto, na raz-dwa, czasami raz-dwa-trzy. I ten niski poziom stanowi dla nas poważną przeszkodę w tym, żeby się dalej rozwijać. Musimy się bardziej wyeksponować, musimy wyjść poza granice naszego kontynentu. Liga nie jest dla nas wymagająca, a do tego gramy bardzo mało spotkań. Ponieważ mamy tylko 9 zespołów, to gramy 8 spotkań w pierwszej rundzie i kolejne 8 w drugiej. To zdecydowanie za mało. Niektóre ekipy są tak słabe, że w meczu z nami nie potrafią wyjść z 10 punktów w secie. A to, jak wspomniałem, nam nie pomaga. Ale siatkówka w Kenii rośnie, rozwija się. Teraz wdrożyliśmy nowy program i zaczynamy poważnie inwestować w siatkówkę w szkołach. Staramy się skupić na dzieciach, mamy przeznaczone dla nich bardzo wiele turniejów i rozgrywek, w których mogą brać udział i się doskonalić. Myślę, że to duży krok w stronę tego, by utrzymać w kraju siatkarskie tradycje. Tak jak teraz tu rozmawiamy nasza reprezentacja bierze udział w Mistrzostwach do lat 23, które odbywają się w Meksyku. Mamy także młodszą kadrę, która niedługo weźmie udział w swoim turnieju. Siatkówka w Kenii jest bardzo lubianym sportem. Wydaje mi się, że jest na drugim miejscu pod względem popularności, zaraz za lekką atletyką. Ludzie najpierw oglądają zawody lekkoatletyczne, a potem przełączają na siatkówkę. Kiedy dwa lata temu w Kenii odbywał się Puchar Narodów Afryki, to na hali, podczas finału, zasiadło ponad 5 tysięcy ludzi. Ludzie kochają tę dyscyplinę, zwłaszcza w żeńskim wydaniu.


A jak wygląda to od strony medialnej? Z tego co widziałam, to sporo stron w Kenii pisze o siatkówce i o twoim zespole.

To prawda. Jak mówiłem, to jedna z ulubionych dyscyplin w kraju, więc media bardzo się nią interesują. Są sporty w Kenii, które czasem mają problemy z mediami, zdarza się, że są całkowicie przez nie ignorowane. Ale dla nas ten problem nigdy nie występował. O siatkówce mówi się w każdych wiadomościach i na każdym programie. Kiedy afrykański klub czy reprezentacja wybiera się na jakiś turniej, to dziennikarze zaczynają szaleć. Robi się specjalne programy na ich temat. Zanim przyjechaliśmy do Szwajcarii, to przez ostatnie dwa tygodnie w Kenii mówiło się tylko o Kenya Prisons, Kenya Prisons i Kenya Prisons. Każdy szczegół był omawiany. I przyznam, że uwielbialiśmy to.


Wspomniałeś, że siatkówka w Kenii funkcjonuje jeszcze na poziomie amatorskim. Co trzeba zmienić, żeby można było wykonać ten krok i przejść na profesjonalizm?

Musimy zainwestować dużo pieniędzy. Jeśli chodzi o naszą drużynę, to jesteśmy wspierani przez rząd. Zawodniczki pracują jako strażniczki w więzieniu, więc raz robią obchód na oddziale, a raz przychodzą na trening. Niestety nie możemy trenować w trybie ciągłym. Jeśli zainwestujemy pieniądze, postawimy na profesjonalizm w organizacji naszych treningów i zajmiemy się tylko i wyłącznie grą w siatkówkę, to wtedy mamy szansę na duży skok jakościowy. Ale teraz, póki jesteśmy jeszcze na etapie amatorskim, to wszystko jest utrudnione. I to dotyczy nie tylko nas, ale też innych drużyn w Kenii. Każda należy do jakiejś organizacji, jak np. Kenya Pipelines. Przed nami jeszcze długa droga.


Mógłbyś coś opowiedzieć o swojej pracy w więzieniu? Czym się dokładnie zajmujesz?

(śmiech) Jestem oficerem więziennym, a także inspektorem służb więziennych. Czasami wykonuję swoje normalne obowiązki w więzieniu, na oddziale - pilnuję więźniów, wydaję dyspozycje odnośnie tego, jak należy ich traktować. Bardzo lubię tą część swojej pracy. Kiedy mam czas, to zajmuję się trenowaniem. Na dodatek prowadzę też reprezentację Kenii, więc jestem bardzo zajętym człowiekiem.

 

 

 

 

W Zürichu rozmawiała - Laura Kusztelak.

 

 

 

fot. fivb.org

Zaloguj się aby dodać komentarz:

Gaga, Osmo nie udało mi się złapać, ponieważ ominął mnie mecz o trzecie miejsce (ale powód był istotny - mam nadzieję, że do końca przyszłego tygodnia pojawi się na portalu :))

Co do półfinału, to trening, wg rozpiski, miały normalnie i nic się tam nie działo niezwykłego. Trzeba pamietać, że obie przedturniejowe gierki Volero przegrało 3:0 (z Uni i Vakifem), więc dla mnie ten wynik nie jest zaskoczeniem. Tam są dobre zawodniczki indywidualnie, ale jeszcze potrzeba czasu, żeby to zgrać. Dodatkowo Karine jest... no nie jest to brazylijska rozgrywająca z najwyższej półki. Poza tym nie oszukujmy się - presja też zrobiła swoje. Tak mi się wydaje. Nie doszukiwałabym się tutaj nie wiadomo jakich teorii. No i jeszcze jedno - mecz grupowy z Vakifem Berni trochę odpuścił, mówiąc, że w półfinale i tak trafi na silny zespół. Fofą w półfinale już grała i różnica była widoczna gołym okiem.
estranged
2013-10-13 21:06:33

Nie chce grać prawdopodobnie dlatego, że jest już wiekowa.
Luna777
2013-10-13 20:13:28

Laura,
:) za twoje wywiady.
Moze udaloby Ci sie porozmawiac z Osmokrowic? Dlaczego nie chce grac w kadrze swojego kraju?
I wiesz moze cos, dlaczego wczoraj Zurich tak salbo zagral? Moze zabraklo przedpoludniowego treningu czy jego intensywnosci, jak przypuszczal Niemczyk?
Gaga
2013-10-13 10:10:38

« Poprzednia 1 Następna »

Ostatnio dodane

Zagraniczne

Polskie

English version

Transfery

Felietony

Tłumaczenia

Współpracujemy

Znajdź nas na:

Reklama z blokaut.net:

Nasza witryna wykorzystuje Cookies


Witryna wykorzystuje cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych, dotyczących używania serwisu przez użytkowników.
Kontynuując przeglądanie serwisu bez zmian ustawień przeglądarki akceptujesz zapisywanie plików cookies.

X