Kinga Kasprzak: Idę na żywioł!

2013-07-25 12:30:03
15 komentarzy
qwe

W wywiadzie dla naszego portalu przyjmująca reprezentacji Polski, Kinga Kasprzak, opowiada o wyjeździe do Chin, nowym klubie i współpracy z trenerem Piotrem Makowskim. Zapraszamy!

Dlaczego zdecydowałaś się na ofertę z Chin, czego spodziewasz się po tym wyjeździe?


Kinga Kasprzak: Wyjazd na pewno będzie dla mnie i dla poprawy moich umiejętności na plus, ponieważ siatkówka azjatycka jest zupełnie inna od siatkówki europejskiej, o czym możemy się przekonać nawet biorąc pod uwagę mecze w World Grand Prix, kiedy przyjeżdżamy na turnieje i nie możemy sobie zazwyczaj poradzić nawet  z Tajlandkami. Niestety, taka jest prawda. Mam nadzieję, że gra w polu, czyli przyjęcie i obrona pójdzie do przodu. Czego się spodziewam? Przede wszystkim, jak wspomniałam wcześniej, tego, że znacznie poprawię grę w polu. Moja gra w ataku jest na poziomie jakim jest, ale spodziewam się, że też się poprawi ponieważ tam nie będzie już atakowania siła razy ramię, tylko będzie trzeba już troszeczkę poatakować blok-aut. U nas dostając dobrą piłkę wiesz, że skończysz ją uderzając bezpośrednio w boisko. Doskonale wiemy, że Tajlandki, Chinki czy Japonki z reguły te piłki podbijają wysoko do góry i musisz sobie radzić zupełnie inaczej. Dlatego też myślę, że nauczę się dużo jeżeli chodzi o ofensywę, co z kolei przyda mi się to później na kadrze.


Osobiście jestem do tego bardzo pozytywnie nastawiona. Bardzo dużo rozmawiałam na ten temat z Kasią Skowrońską, bo to tak naprawdę jedyna osoba, od której mogę czerpać informacje, bardzo rzetelne zresztą. Bardzo dużo mi mówiła o tych Chinach, opowiadała, jak tam jest, co trzeba zabrać, co można bez obaw gotować, takie podstawowe rzeczy. Dla mnie to jest zupełnie obce, a ona jest już z tym obyta, grała tam dwa lata, więc mogła mi na ten temat zdecydowanie więcej powiedzieć. Mimo tego, że może dla niektórych będzie to zaskoczenie, że dopiero teraz wyjeżdżam za granicę, to w sumie się tego nie boję, idę na żywioł. Przede wszystkim mogę też powiedzieć, że nie jadę sama - będę z narzeczonym, więc będzie miał kto mnie wspierać.

 

 

Czyli nad grą w polu chciałabyś się głównie skupić?


Tak. Myślę, że w ogóle do poprawienia i do trenowania będzie na pewno przyjęcie i gra w polu. Rozmawiałam z Kasią i mówiła mi, że generalnie szkoła chińska nie polega na tym, że się po prostu trenuje. Tam wykonuje się ogromną liczbę powtórzeń i te powtórzenia sprawiają, że jakość gry idzie do góry. Wydaje mi się, że w odbiorze zagrywki na pewno będzie lepiej, przynajmniej mam taką nadzieję. Natomiast nie oszukujmy się - treningi są bardzo długie, bardzo wyczerpujące, dlatego też będę musiała szybko regenerować siły. Mam nadzieję, że mój organizm podoła. Pracuję teraz na kadrze na to, żeby tej siły mieć jak najwięcej, żeby jak najlepiej fizycznie wyglądać. Nawet nie chcę się wypowiadać jak to będzie, bo tak naprawdę czas pokaże. Na pewno jestem pozytywnie nastawiona i nie boję się wyzwań. W sumie nie boję się niczego. Niektórzy stwierdzą, że późno wyjeżdżam za granicę, bo już mam 26 lat. Dotychczas miałam okres w życiu taki, jaki miałam, czyli grałam w Muszynie i te kilka lat też bardzo miło wspominam. Mam wszystkie trzy kolory medali mistrzostw Polski z dziewczynami, z którymi bardzo miło mi się pracowało. Teraz czas na coś innego. Życie położyło mi na drodze Chiny, ja z tego skorzystam, bo jest to ogromna szansa na rozwój. Obrona się poprawi, przyjęcie pójdzie do góry, a na tym nam wszystkim chyba zależy, bo będzie to z pożytkiem dla kadry. Z pewnością dużo się tam nauczę.

 

 

A czego się najbardziej obawiasz?


Nie przejmuję się niczym. Jak mówiłam - idę na żywioł. Jedzie ze mną narzeczony i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Pomoże przetrwać mi te pierwsze dni po rozłące z Polską.

 

 

Wiesz już coś o swoim nowym zespole?


Wiem, że zespół w poprzednich latach zajmował miejsce w czołówce, na podium. W drużynie występuje kilka reprezentantek, a klub walczy o najwyższe cele.



Przepraszam, że wchodzę w słowo, ale o ile mnie pamięć nie myli to klub w zeszłym sezonie zajął szóste miejsce. Jednak prezes podkreślał, że poszuka wzmocnień za granicą, żeby z powrotem na to podium trafić.


Tak, wiem, że postawione będą przed nami wysokie wymagania. Ja się z tego powodu, cieszę, bo jak walczyć to tylko o najwyższe cele. Co więcej mogę powiedzieć, chyba nic. Wiem, że trener będzie komunikował się z nami w języku angielskim, więc na poziomie komunikacji problemu nie będzie.

 

 

A możesz powiedzieć coś o propozycjach z innych klubów? Z tego co wiem, to mówiło się o Rosji i Atomie Trefl Sopot.


Jakieś tam rozmowy z Atomem były prowadzone, jednak nie były one zaawansowane. Klub nie miał sprecyzowanych planów względem mojej osoby. Proszę mnie źle nie zrozumieć, każdy z nas lubi stabilizację. Pojawiła się świetna propozycja z Chin, więc pomyślałam: dlaczego nie? Druga taka okazja może się już nigdy nie powtórzyć. Cieszę się, że będę mogła zagrać w Chinach.

 

 

Na koniec przejdźmy może do reprezentacji. Jak układa się współpraca z trenerem Makowskim?


Ogólnie współpraca układa się bardzo dobrze. Jestem pozytywnie zaskoczona treningami, że tak to wszystko się odbywa, jak się odbywa, że każdy ma coś do roboty. Trenujemy naprawdę bardzo intensywnie, temperatury były w Bełchatowie ostatnio wysokie. Myślę, że to się opłaci, a optymalna forma przyjdzie na WGP, chociaż liczmy się z tym, że w Brazylii, jeżeli uda mi się na ten turniej pojechać, będziemy miały naprawdę bardzo ciężką grupę. Stany Zjednoczone, Rosja, Brazylia to są zespoły, które stanowią o sile światowej siatkówki, więc będziemy miały ostre przetarcie. Myślę, że u nas też nie brakuje doświadczonych, topowych dziewczyn, dobrych zawodniczek, które są w stanie udźwignąć ten ciężar i pomóc tym młodszym, nieogranym siatkarkom. Taka mieszanka doświadczenia z młodością, jak to od pewnego czasu u nas w reprezentacji bywa. Tej młodej krwi zawsze trochę napływa, dlatego uważam, że to będzie na pewno z korzyścią dla wszystkich.



Masz jakieś przewidywania odnośnie tego, kogo trener Makowski zabierze na turniej do Brazylii?


Na razie zostaje to jeszcze pod wielkim znakiem zapytania. Dowiemy się o tym dopiero po sparingach w Koszalinie (rozmowa została przeprowadzona przed wyjazdem reprezentacji na sparing ze Szwajcarią - przyp. aut.). Ciężko mi jest powiedzieć, bo tak naprawdę każda pozycja to jedna wielka niewiadoma. Trener decyduje o składzie. Z tego co wiem, to zmieniły się trochę reguły i przepisy i teraz "14" można wymieniać, więc jeżeli, nie daj Bóg, komuś coś się stanie, to jeszcze jest w razie czego jakaś zawodniczka w rezerwie. Pod tym względem jest bardzo dobrze. Czekamy na ogłoszenie "14", po Koszalinie zobaczymy, kto będzie miał chwilę oddechu.




Rozmawiał - Maksymilian Prozorowski.





fot. Piotr Sumara/  orlen-liga.pl

Zaloguj się aby dodać komentarz:

uff, wygrały 3:2. W czwartym secie to była demolka, w tie-breaku w miarę równo a potem nasze odskoczyły.

W bloku 25:11 dla naszych
zagrywka minimalnie też lepiej 12:11
błędy własne 30:29

Wygrana z Japonią da nam raczej pierwsze miejsce w grupie, być może wystarczy nam jeden punkt, bo Argentyna gra jeszcze mecz z Chinkami. Może być jutro ciężko, bo Japonki miały dziś dzień przerwy, a nasze grają cały czas, w tym dwa tie-breaki. Dużo będzie zależało od tego, czy jutro Smarzek będzie zdolna do gry na pełnych obrotach. Pierwsze miejsce w grupie byłoby bardzo cenne, gdyż o ćwierćfinał nasze grałyby z Algierią bądź Egiptem.
Olympic
2013-07-28 15:32:27

3:2 nasze wygrały ale w jakich mękach.. powinno być 3:0 po prowadziły 13:5 w 2 secie np.
Olo
2013-07-28 15:27:03

jakie one daremne, prowadzić w setach 13:5 i 9:2 i przegrać je. Przegraną z Argentyną zaprzepaszczą szansę na dobry wynik (pewny ćwierćfinał, gdyż pierwsza faza play-off byłaby z drużyną z Afryki)
Olympic
2013-07-28 14:40:18

oj, chyba muszę przestać to śledzić, bo zaczynam się denerwować. 17:15 dla naszych a za chwilę już 17:19.

Smarzek nie zdobywa punktów, Antosiewicz nie ma na boisku. W piątkę na boisku to w życiu nie wygramy.
Olympic
2013-07-28 14:34:46

jak wczoraj patrzyłem na mecz z Chinkami to dla mnie najsłabszym ogniwem tej reprezentacji jest libero. Takie piłki nam wpadały, że głowa mała.
Olympic
2013-07-28 14:29:56

14:10 dla naszych i za chwilę remis po 14
Olympic
2013-07-28 14:28:51

drugiego seta przewaliły 23:25, ale nie mamy w ogóle atakującej. Antosiewicz zmienniczka Smarzek to raptem jeden punkt z ataku na całego seta. Trzeci zaczęliśmy ze Smarzek, ale za dużo nie atakuje, więc podejrzewam, że jakaś kontuzja (być może ta, o której była mowa tuż przed pierwszym meczem z Grecją). Prowadziliśmy 8:1 i już tylko 11:9.
Olympic
2013-07-28 14:23:46

13:5 jest :)
Olo
2013-07-28 13:51:41

ciekawe co ze Smarzek bo trener ją zdjął na początku 2 seta
bokersik
2013-07-28 13:51:00

ja śledzę wynik jest 1:0 dla naszych (25:23) trwa 2 set jest 5:3 dla naszych. ;))
Olo
2013-07-28 13:45:06

czy ktoś śledzi poczynania polskich kadetek walczących w Tajlandii o mistrzostwo świata?

właśnie powinny zaczynać mecz z Argentyną. Myślałem, że mecz będzie na laola, tak jak wczorajszy z Chinkami, ale pokazują mecz Serbek z gospodyniami.
Olympic
2013-07-28 13:12:41

REDAKCJO!!! czy wiadomo jaki był wynik wczorajszego sparingu Polska&Niemcy? :P
Olo
2013-07-28 12:11:34

cześć estra, we wtorek dostałam powiadomienie o typerze: ile jeszcze czasu potrzebuje wasz informatyk, żeby wyrzucić mnie z listy mailingowej?
pozdrawiam
karotka
2013-07-26 20:37:28

Rzeczywiście szkoda, że nie wyjechała wcześniej choć szansa na to była. Na grze w Chinach może sporo skorzystać, pozostaje jej życzyć powodzenia.

Ttom skoro zmiany w \"14\" są możliwe to zawsze może wrócić na turnieje w Płocku czy Azji. Wszystko będzie zależeć od tego jak zaprezentują się jej koleżanki na turnieju w Campinas.
agd
2013-07-26 12:54:26

Jesli Wei odejdzie naprawde z Tianjin, to moze nawet,bede kibicowac szanghaju :D
Kinia sie chyba nie spodziewala wylotu z kadry, tak?
Ttom
2013-07-25 23:57:42

« Poprzednia 1 Następna »

Ostatnio dodane

Zagraniczne

Polskie

English version

Transfery

Felietony

Tłumaczenia

Współpracujemy

Znajdź nas na:

Reklama z blokaut.net:

Nasza witryna wykorzystuje Cookies


Witryna wykorzystuje cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych, dotyczących używania serwisu przez użytkowników.
Kontynuując przeglądanie serwisu bez zmian ustawień przeglądarki akceptujesz zapisywanie plików cookies.

X