Na rozgrzewkę przedmeczową powinniśmy dolecieć...

2013-02-06 20:00:00
6 komentarzy
qwe

Czyli absurd goni absurd, a Final Eight zapowiada się irytująco.

Światowa Federacja Siatkówki ogłosiła pełen terminarz grupowej fazy Ligi Światowej 2013. Polscy fani już wcześniej mogli się dowiedzieć, że w swoim kraju będziemy mieli okazję obejrzeć zmagania naszych siatkarzy z reprezentacjami Brazylii, Stanów Zjednoczonych i Argentyny. Z kolei mecze wyjazdowe pozostaną w obrębie Europy, a Polacy pojadą do Francji i Bułgarii.



Nie tak dawno dowiedzieliśmy się również, że impreza zawita do sześciu miast: Bydgoszczy i Gdańska, Łodzi i Warszawy oraz Katowic i Wrocławia. Choć rozgrywanie spotkań w ciągu trzech dni w dwóch różnych miastach miało swoje plusy i minusy, to kalendarz rozgrywek jest, mówiąc najprościej, kompletną bzdurą.



Fazę kontynentalną spokojnie można rozegrać w pięć tygodni jak ma to miejsce w grupie B (i można? Można!), może sześć, ze względu na sprawy organizacje poszczególnych państw i dostępność hali, w której ma się odbyć turniej. Dlaczego jednak rozciągać to na tygodni 7, dając dwa weekendy w terminarzu wolne i zmuszać faworytów grupy do przemieszczenia się w ciągu dwóch dni na finały, których miejsca rozegrania nawet jeszcze nie znamy?

 

 

 

Terminarz spotkań Grupy A:

 

 

Data Spotkania Pauza

7-9.06.

 

Polska - Brazylia

USA - Argentyna

Francja - Bułgaria

 

 
14-16.06.

 

USA - Francja

Argentyna - Brazylia

 

Polska

Bułgaria

21-23.06.

 

Bułgaria - Argentyna

Francja - Polska

 

Brazylia

USA

28-30.06.

 

Brazylia - Francja

Polska - Argentyna

USA - Bułgaria

 

 
5-7.07.

 

Brazylia - Bułgaria

Polska - USA

Argentyna - Francja

 

 
12-14.07.

 

Brazylia - USA

Bułgaria - Polska

 

Argentyna

Francja

 

 

 

 

O ile mogę zrozumieć, że pierwszy weekend pozostaje wolny, bo te dni pozwolą lepiej przygotować się zawodnikom, którzy dopiero co dojadą na zgrupowanie z Klubowych Mistrzostw Świata (wciskanie ich w kalendarz w maju również zasługuje na ukłon w stronę FIVB), o tyle robienie przerwy po dwóch tygodniach meczów staje się kompletnie niezrozumiałe.

(Co ciekawe w przypadku grupy C najwyraźniej turniej w Katarze nie będzie stanowił problemu, choć uczestników jeszcze nie znamy).

 

 

 

Oczami wyobraźni już widzę pierwsze komentarze w maju, ba! Ja już wiem co powiedzą trenerzy faworytów naszej grupy na pierwszej konferencji przed Final Eight Ligi Światowej. Pod warunkiem, że na nią dojadą, bo i z tym może być kłopot – na konferencję prasową w Sofii w 2012 roku szkoleniowiec USA, Alan Knipe, wpadł spóźniony i prosto z lotniska.


Podczas gdy inne drużyny będą miały czas na dojazd i przyzwyczajenie się do miejsca rozgrywania finałów, nasza grupa wciąż o finał będzie walczyć, a drużyny wpadną na mecze w biegu, potykając się o własne bagaże.

 

 

Dla tych, którzy zastanawiają się, gdzie odbedą się tegoroczne finały mamy opcjonalnie trzy możliwe scenariusze dramatu, który rozegra się na oczach kibiców w lipcu, w zależności od miejsca zdarzenia.

 

 

 

Scenariusz I


Finał rozegrany zostanie w Europie, a nasi siatkarze będą mieli tzw. fuksa, czyli dojazd na za pięć dwunasta, ale bez zmiany strefy czasowej. Tymczasem Brazylijczycy wraz z Amerykanami pojadą prosto z meczu na lotnisko, rozciągać się będą w przejściu między siedzeniami w samolocie i z furią wpadną do hotelu, by roznieść mikrofony w sali konferencyjnej podczas litanii o absurdalności tegorocznego kalendarza, która to będzie do nas wracać w przypadku ewentualnych porażek obu drużyn.

 

 

 

Scenariusz II


Ostatnie trzy spotkania w grupie Brazylijczyków na ich terenie nie są przypadkiem, bowiem być może to właśnie tam rozegrane zostaną finały, więc gospodarz będzie już na miejscu. W tym wypadku to Amerykanie będą mieli fuksa, a Polacy wpadną w furii do Brazylii, kapitan Marcin Możdżonek będzie powstrzymywał trenera Anastasiego od zniszczenia mikrofonu, a po ewentualnej porażce w każdej gazecie i na każdej sportowej stronie internetowej będziemy mogli przeczytać "Porażka spowodowana kalendarzem rozgrywek, zmianą stref czasowych i rozciąganiem w samolocie”, "FIVB chce nas pogrążyć!” oraz "Pozycja Przedpełskiego w FIVB nie tak mocna?”.

 

 

 

Scenariusz III


Szczęście w nieszczęściu – finały biorą wiecznie chętni i sypiący jenami Japończycy, a do kraju Kwitnącej Wiśni wpadną w ostatniej chwili wszystkie trzy wściekłe drużyny. Reszta wydarzeń będzie miała podobny przebieg jak powyżej.

 

 

 

 

Najwyraźniej Ary Graça nie takim przyjacielem Mirosława Przedpełskiego jest, jakim go nasz prezes maluje. Szkoda tylko, że odbije się to na naszej reprezentacji. Być może to martwienie się na zapas, ale czy nie lepiej podnieść alarm już teraz i, jeśli to możliwe, przesunąć rozgrywki póki jeszcze czas? Osobiście wolę być panikarą niż czarnowidzem z trafnymi proroctwami.

 

 

 

 

fot. fivb.org - "Wizja przyszłości - radość Polaków na wieść o Final Eight w Europie"


Zaloguj się aby dodać komentarz:

a bo to im Igrzyska nie wystarczą? i męskie U23? ;)
estranged
2013-02-07 21:47:48

cóż, prezes Brazylijczyk, to wypadałoby swoim rodakom jakąś imprezkę podarować ;))
skk95
2013-02-07 21:02:33

mocno mnie zastanawiają ostatnie trzy tygodnie fazy grupowej grane przez Brazylię u siebie. Kanary mają chyba najlepszy terminarz - zaczynają w Polsce, potem do Argentyny, czyli za miedzę, tydzień przerwy i reszta u siebie - do tego, żeby grać finał w domu.
estranged
2013-02-07 19:53:16

Tak, F6 WGP w Japonii. A 5 dni w porównaniu do dwóch to masa czasu. Można objechać świat dookoła, pogonić po szwajcarskich łąkach z fioletową krową i zwiedzić fabrykę zegarów z kukułką.

Panowie natomiast mogą pograć sobie piłką jak Czerwone Diabły w reklamie Turkish Airlines.
estranged
2013-02-07 19:50:15

Zapomniałem dodać F6 jest w Azji (chyba Japonia), a ME w Niemczech i Szwajcarii.
agd
2013-02-07 14:55:27

Kalendarza pań wcale nie lepszy F6 WGP kończy się pięć dni przed inauguracją ME.
agd
2013-02-07 14:53:40

« Poprzednia 1 Następna »

Ostatnio dodane

Zagraniczne

Polskie

English version

Transfery

Felietony

Tłumaczenia

Współpracujemy

Znajdź nas na:

Reklama z blokaut.net:

Nasza witryna wykorzystuje Cookies


Witryna wykorzystuje cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych, dotyczących używania serwisu przez użytkowników.
Kontynuując przeglądanie serwisu bez zmian ustawień przeglądarki akceptujesz zapisywanie plików cookies.

X