Skoro było tak dobrze, to dlaczego znów okazało się, że jest tak źle?

2012-12-27 16:00:42
73 komentarzy
qwe

Czyli wyścig o fotel trenera żeńskiej reprezentacji uważam za otwarty!

Dzisiejszego ranka gruchnęła wieść o zwolnieniu przez Polski Związek Piłki Siatkowej trenera Alojzego Świderka. Najpierw nieśmiało napisał o tym Dziennik Łódzki (choć informacje krążyły już od tygodnia), a dopiero kilka godzin później udało się uzyskać potwierdzenie od prezesa związku, Mirosława Przedpełskiego.

 



Jeszcze niedawno można było przeczytać o szeroko zakrojonym planie dotyczącym żeńskiej reprezentacji, który trener Świderek ułożył sobie jeżdżąc przez kilka miesięcy po całej Polsce i obserwując spotkania Orlen Ligi, a dziś wiemy już, że cała ta ciężka praca poszła na marne.

 



Kiedy półtora roku temu PZPS zwalniał trenera Jerzego Matlaka z powodu licznych nieobecności zawodnczek na pierwszym zgrupowaniu, opisywał kandydaturę Świderka w samych superlatywach. Rozpływano się nad jego doświadczeniem, które zdobył jako drugi trener u boku Andrzeja Niemczyka i Raula Lozano, nad kulturą osobistą, wizją rozwoju, potencjałem. Podkreślano także liczne sukcesy, jakie pod jego wodzą odnosi otwarta kilka miesięcy temu Akademia Siatkówki (jakie konkretnie, to już nie wspomniano). Trener Świderek na każdym kroku był poklepywany po plecach i tłumaczony ze swoich porażek. Najpierw brak awansu do turnieju finałowego World Grand Prix, a potem do najlepszej czwórki Mistrzostw Europy 2011 zrzucono na karb złych wyborów Matlaka, następnie brak awansu na Igrzyska doświadczeniem i ograniem Turczynek (skład już szkoleniowiec wybierał sam) i wreszcie brak awansu do Final Six WGP nieobecnością Anny Werblińskiej. Mimo to prezes Przedpełski wielokrotnie podkreślał swoje zaufanie do trenera Świderka, dawał dowody pełnego poparcia i przypominał o kontrakcie podpisanym aż do 2014 r. Świderek miał być wreszcie tym, który zagwarantuje spokój i stabilizację w grupie (co prawda trudno o stabilizację, kiedy co 2 akcje zmienia się jedną libero na drugą, a na przyjęciu grają atakujące, ale to oczywiscie nic nie znaczące szczegóły). Jego opanowanie i spokój miały zapobiec układom i kłótniom z i pomiędzy zawodniczkami.

 



Kiedy nie trwał akurat sezon kadrowy, trener Świderek spędzał czas na podróżach od meczu do meczu. Kamery Polsatu co rusz wychwytywały szkoleniowca siedzącego za bandami reklamowymi. To również nie umknęło uwadze związku i licznych ekspertów, którzy z radością donosili z jakim zaangażowaniem trener Świderek podchodzi do swoich obowiązków. Szkoleniowiec naszej reprezentacji obserwował ligowe zespoły, a ponadto rozmawiał z zawodniczkami i dogadywał się z nimi odnośnie gry w koszulce z orzełkiem na piersi. Prawdziwy ideał!

 

 

 

Fot. 1. Alojzy Świderek i polska reprezentacja podczas przerwy w meczu World Grand Prix 2012.

 

 




Tymczasem w rozmowie z Gazetą Wyborczą prezes Przedpełski nagle oświadcza, że w pracy z kobietami potrzeba czegoś więcej. Czego konkretnie? Przecież Świderek to kandydat idealny i do tej pory niczego mu nie brakowało. Ani doświadczenia ani sukcesów, ani nawet kultury osobistej. Dalej czytamy, że szwankowała współpraca na linii trener reprezentacji - trenerzy klubowi. To też coś nowego, bo przecież współpraca układała się znakomicie. Prezes Przedpełski nie chce chyba powiedzieć, że trener Świderek co weekend jeździł na wycieczki, a rozmowy z zawodniczkami i klubowymi szkoleniowcami wcale nie dotyczyły pracy w reprezentacji?


Z krótkiego oświadczenia wydanego przez PZPS dowiadujemy się, iż Decyzja ta wynika z rozbieżnej wizji  prowadzenia reprezentacji seniorek w kolejnych latach pomiędzy obecnym trenerem a związkiem i została podjęta wspólnie przez trenera Alojzego Świderka i Zarząd PZPS.

 



Jak wiemy, trener Alojzy Świderek planował w przyszłym roku stworzyć dwie reprezentacje. Ta druga miałaby się składać z zawodniczek pukających do drzwi pierwszej reprezentacji. Młodsze siatkarki miałyby się ogrywać w takich turniejach, jak Liga Europejska, a przy okazji trenować i uczyć się od starszych koleżanek. Jak widać dwie żeńskie kadry dla Związku to już za dużo. Pieniądze trzeba najpierw przeznaczyć na spłatę trenera Matlaka, który wygrał sprawę w sądzie przeciwko PZPS.

 



Co ciekawe, kiedy wybierano trenera Jerzego Matlaka, również przedstawiano jego kandydaturę w samych superlatywach. Najbardziej kuriozalne były wypowiedzi działaczy po Mistrzostwach Świata w 2010 r. Zespół miał zająć miejsce w ósemce, był ostatecznie 9., więc to żadna różnica. Nadto statystyki, podsumowania, wnioski z przygotowań oraz badania siatkarek, jakie otrzymał w raporcie od Sztabu Szkoleniowego Reprezentacji Polski Kobiet, Polski Związek Piłki Siatkowej nie wykazały spadku formy oraz błędnego doboru treningów do wszystkich imprez lat 2009-2010. Brzmi znajomo?

 

 

 

Ktoś mógłby przypadkiem odnieść mylne wrażenie, że związkowi działacze przeczą sami sobie lub plączą się w zeznaniach, ale to przecież niemożliwe.

 





Pytanie co dalej? Prezes Przedpełski nie ma wątpliwości, że marka, jaką stanowi Polska Siatkówka, jest na tyle uznaną w świecie, że czołowi trenerzy będą walić do Polski drzwiami i oknami. Ze swojej strony proponujemy (wzorem Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyna) przeprowadzenie castingu i umieszczenie krótkiego formularza na oficjalnej stronie PZPS. Oszczędzi to nam dantejskich scen przepychania się szkoleniowców na lotniskach, w taksówkach i w drzwiach siedziby Związku. Dzięki takiemu rozwiązaniu każdy dostanie szansę!

 



Jak wynika z naszych informacji, Hugh McCutcheon porzucił swoje stanowisko szkoleniowca na Uniwersystecie Minnesota i pakuje walizki. Trener José Roberto Guimarães już zadzwonił do prezesa FIVB, Ary'ego Graçy i zerwał z nim ustną umowę w sprawie prowadzenia reprezentacji Brazylii. Jenny Lang Ping póki co wysłała smsa. Relacja "na żywo" z wyścigu, którego stawką jest fotel trenera żeńskiej reprezentacji kobiet, tylko u nas! Nie odchodźcie od swoich komputerów!

 

 

 

fot. fivb.org

Zaloguj się aby dodać komentarz:

* trenerzy w klubach byli mniej więcej ci sami co teraz
estranged
2012-12-28 07:53:39

\"Jaki poziom ligi, taka reprezentacja.\" o Amerykankach już tego nie powiemy :P A tak powaznie to to zdanie mozna tylko odnieść chyba do druzyn europejskich, bo wiemy jak jest w Azji. Choć i to nie do końca, bo obok Serbek i Niemki nie mają silnej ligi (eksperci powiedzą, że lata świetlne za naszą), a jednak reprezentacja radzi sobie kapkę lepiej od tego, co można by wnioskować z ligi. Holenderki w krótkim okresie swojej świetności (mówię o ostatnich kilku latach) bazowały tylko na tym, że kadra=klub.

Czy w czasach Bonitty więcej reprezentantek grało za granicą niż za czasów Niemczyka? Chyba nie, a jednak Bonitta potrafił doprowadzić je do maksimum ich fizycznych możliwości, a przecież trenerzy w klubach byli mniej więcej ci sami (no, pana Kreboka już nie ma). Więc jednak praca na kadrze miała jakies znaczenie i nie zależała tylko od klubów. Siatkarki z aBonitty popełniały o połowe mniej błędów i nie było dla nich sytuacji bez wyjścia (historycznych końcówek setów i meczów przytaczac już nie bedę). Za Matlaka było 40 błędów na mecz, rozkojarzenie, trzęsące się ręce i słynne 22:19 i 21:18. Mamut niewiele tu zmienił.

I zanim ktoś wytknie, że przed Pekinem były inne siatkarki niż przed Londynem. Oczywiście, jak w prawie każdej reprezentacji.


PS. Jeszcze może dodam gwoli ścisłości, że artykuł traktuje o tym, jak PZPS załatwia sprawy trenerów, a nie szkolenia w klubach czy na kadrze.
estranged
2012-12-28 07:52:40

dx
Lepiej trenować pod okiem szkoleniowca światowej klasy przez 3 miesiące, niż nie trenować wcale. Jaki poziom ligi, taka reprezentacja. No, nie do końca, patrz Serbki.:P Więc PZPS niczemu nie jest winny, bo to nie oni zatrudniają trenerów klubowych.
W takim razie, kto siatkarki które nie chcą wyjeżdżać i się rozwijać?
Nie da się też ukryć, że nie mamy zbyt dużego potencjału. Dajmy na to przykład pierwszy z brzegu. Martałek,Tokarska - Rasić,Velijković; Czyżnielewska - Bjelica.
Śmiać się czy płakać? :D
max2007
2012-12-28 01:45:42

Luna - Twój cytat 10/10.
dx
2012-12-27 23:20:10

A co za różnica, kto będzie trenerem kadry, czy Bambolini czy Ciapini czy Świderkowini? Dopóki nie podniesie się poziom klubów, to najlepszy z piasku nie ukręci bicza. Poziom siatkówki klubowej nie zmieni się dopóki zasiedzieli trenerzy klubowi będą sobie nadal mościć swoje gniazdka.

Moim zdaniem ruch PZPSu ma dwa aspekty:
1 - pod publikę: My tu, prawda, towarzysze, jesteśmy zatroskani, myślimy, wicie, towarzysze, chcemy coś zrobić i zrobimy - zmienimy kołcza.
2 - finansowy: umowy ze Świderkiem można nie przedłużyć bo przygotowany program jest zbyt kosztowny i prawdopodobnie dlatego nie przypadł władzy do gustu.

Teraz można oczekiwać od szefa placówki naukowej pod nazwą Akademia Polskiej Siatkówki pracy habilitacyjnej na temat jak trener kadry może wpływać na prace trenerów klubowych w aspekcie przygotowania zawodniczek do gry w reprezentacji.
dx
2012-12-27 23:18:02

ach, oglądałam na bet365 bez żadnego komentarza i ominęły mnie te doniesienia
estranged
2012-12-27 23:02:41

Estra, Hałabała komentuje na OrangeSport mecz Muszyny i tam coś tak bredził.
bobaas
2012-12-27 21:56:19

Lang Ping lub Micelli. :P I będę zadowolony.

Byle nie Ciapnięty Alek. :/
max2007
2012-12-27 21:27:09

a gdzie to mówił? czyżby jakieś wiadomości na polsacie?
estranged
2012-12-27 21:26:20

hehe :D teraz Bała mówi coś o Brazylijczyku, czyżby jednak Motta?
Luna777
2012-12-27 21:12:23

taaa, przed chwilą czytałam i jeszcze rechoczę. Wyścig nabiera rumieńców, chyba roześlę maile do trenerów!
estranged
2012-12-27 21:04:40

Trzeba działać szybko, bo inne federacje też będą dokonywać zmian trenerów. Ale nie zastanawiałem się jeszcze ani nad Massimo Barbolinim, ani Hugh McCutcheonem - mówi Przedpełski.
HAHAHAHAHAHAHAHA dowcip roku :D
Luna777
2012-12-27 20:58:26

Jedna z siatkarek napisała w odpowiedzi list: \"Dlaczego nie zajmiecie się tym, że nie ma nas kto uczyć siatkówki? Od lat obracamy się w gronie kilku tych samych nazwisk. Treningi wyglądają tak samo, kiedy wiele lat temu zaczynałyśmy grę w lidze. Weźmy prawdziwych fachowców, od tego trzeba zacząć naprawianie kobiecej siatkówki\". Wiecie o kogo chodzi?
Luna777
2012-12-27 20:56:39

Estra to by była idealna kombinacja. Obaj wywaleni przez PZPS, coś ich łączy. Worek jako pierwszy bo jako drugi to nie pójdzie (zbyt dużo medali), a Alojzy by przynajmniej status quo zachował i był znowu wiecznie drugim. Ja myślę, że to jest powód tej rezygnacji i braku chęci prowadzenia kluby. Mnie się widzi, że on po prostu chce gdzieś drugim być ;)
bobaas
2012-12-27 18:57:45

ale to jednak dla Grabowskiego dobrze, bo jakby miał Matlaka i Mamuta do wyboru? :O nic tylko się pociąć. Albo wziąć obu, heheheh
estranged
2012-12-27 18:46:52

Ostatnio dodane

Zagraniczne

Polskie

English version

Transfery

Felietony

Tłumaczenia

Współpracujemy

Znajdź nas na:

Reklama z blokaut.net:

Nasza witryna wykorzystuje Cookies


Witryna wykorzystuje cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych, dotyczących używania serwisu przez użytkowników.
Kontynuując przeglądanie serwisu bez zmian ustawień przeglądarki akceptujesz zapisywanie plików cookies.

X