"Najbardziej mnie cieszy to, że radzimy sobie w całkiem nowym zestawieniu"

2012-10-25 09:00:00
0 komentarzy
qwe

PGE Skra Bełchatów odniosła wczoraj pierwsze zwycięstwo w Lidze Mistrzów. W wywiadzie dla naszego portalu trener Jacek Nawrocki ocenia postawę swojego zespołu.

W pierwszym meczu tegorocznej edycji Ligii Mistrzów przewaga Skry nad trudnym przeciwnikiem, którym z pewnością jest Fenerbahce Grundig Stambuł, nie podlegała dyskusji. Wicemistrzowie Polski przeważali we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, co bezpośrednio przełożyło się na statystyki, w których, tak jak na boisku, bezapelacyjnie królowali bełchatowianie.

 

Mimo, że siatkarze Skry popełnili wiele błędów w polu serwisowym, zdobyli 6 punktów bezpośrednio z zagrywki, a dzięki trudnemu serwisowi doskonale funkcjonował bełchatowski blok, który zapunktował aż 14 razy. Zespół turecki zanotował na swoim koncie tylko dwa bloki.

 

Atutem Skry był również atak po negatywnym przyjęciu – w tym elemencie drużyna zanotowała 50% skuteczność. Przewaga Skry nad Fenerbahce najbardziej widoczna była w secie drugim, w którym bełchatowianie zdobyli 13 punktów z kontry. Drużyna ze Stambułu, choć w trzecim secie zmusiła Skrę do większego wysiłku, nie miała wczoraj żadnych argumentów - ani Miljković ani Marshall nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych siatkarzy Skry, którzy zasłużenie wygrali w trzech setach.    

 

 

A jak grę swoich podopiecznych ocenił Jacek Nawrocki?

 

 

Panie trenerze, przede wszystkim gratuluję zwycięstwa. Zagraliście świetnie  w bloku i ataku. Czy pana zdaniem te elementy były kluczem do dzisiejszego zwycięstwa?


Jacek Nawrocki: Tak. Kluczem do zwycięstwa na pewno był blok, ale tak naprawdę grę blokiem otworzyła nam dobra zagrywka i momentami te serie, które pozwalały ustawiać blok na wysokiej piłce ułatwiały nam granie. Myślę, że równie ważne było kończenie wysokich piłek w pierwszym secie. To te ataki z trudnych piłek decydowały o tym, że wchodziliśmy w tę grę mogąc utrzymywać pozytywne nastawienie, determinację i wygrywając tego seta grało nam się dużo łatwiej. Później seria Michała Winiarskiego wprowadziła dużo spokoju w nasze poczynania, z kolei Fenerbahce zareagowało nerwowo i później to już nie był ten zespół, który myślę, że jeszcze będziemy oglądać. W  następnych rundach tak łatwo z tą drużyną nam nie pójdzie.  

 

   

Wydaje się, że od mistrzostw w Katarze drużyna jest na fali wznoszącej. Czy tak by pan to określił? Wygląda na to, że cała drużyna funkcjonuje coraz lepiej.


Przed nami bardzo dużo ciężkich meczów. Z drużynami, które są i na naszym poziomie i trochę wyżej i troszeczkę niżej, dlatego myślę, że będą wzloty i upadki, co jest zupełnie normalne. Najbardziej mnie cieszy to, że my sobie radzimy właśnie w całkiem nowym zestawieniu, w nowym systemie grania. Tak naprawdę Paweł Woicki, Wytze Kooistra, Karol Kłos, Aleksandar Atanasijević w zeszłym roku byli zawodnikami, którzy wspomagali zespół wchodząc głównie w drugiej linii. Wielka chwała im za to, że w tej chwili sobie radzą. Łatwo jest wejść na pewien poziom, ale trudniej go utrzymać  i dlatego ja mam w sobie pokorę i duży dystans do tego, żeby oceniać w tej chwili grę zespołu aż tak bardzo pozytywnie.

 

 

To jeszcze a propos Wytze Kooistry jedno pytanie, ponieważ mój typ przedmeczowy do pierwszej szóstki to był Karol Kłos. Co zadecydowało o tym, że to Wytze Kooistra wyszedł w pierwszym składzie?  Jego dobra postawa w Katarze, czy jakieś inne względy? 


Tak, tutaj przede wszystkim zadecydowało, chyba na zasadzie reguły, że zwycięskiego składu się nie zmienia i utrzymaliśmy Wytze w składzie. Ale tak naprawdę to w tej chwili jeden i drugi środkowy jest w niezłej dyspozycji, Karol ma swoje walory, Wytze ma inne. My musimy też troszeczkę dysponować tymi zawodnikami. Przypominam, że gdybyśmy chcieli wprowadzić Calę, Atanasijevica, dać jeszcze grę Vincicovi to wtedy trudno byłoby utrzymać Wytze na boisku na przykład w rozgrywkach polskiej ligi. Dlatego to też był jakby powód do tego, żeby właśnie dzisiaj dać szansę Kooistrze. Z obcokrajowcami musimy uważać, jest ich pięciu, więc te okazje do dania im gry będziemy wykorzystywać w momencie, kiedy będą w podobnej dyspozycji jak ich kontrkandydaci na tę pozycję spośród polskich zawodników. 

 

             

Dziś Wytze Kooistra prezentował się znakomicie.


Zgadza się. Znakomicie, świetnie gra i był takim bardzo pozytywnym elementem zespołu, który również wprowadzał dużo spokoju w tych ciężkich momentach, także w końcówce trzeciego seta. 

 

 

Raz jeszcze gratuluję wygranej. Dziękuję za rozmowę.

 

 

Z Łodzi dla blokaut.net - Anna Dylewska.

 

 

 

fot. fivb.org

Zaloguj się aby dodać komentarz:

Ostatnio dodane

Zagraniczne

Polskie

English version

Transfery

Felietony

Tłumaczenia

Współpracujemy

Znajdź nas na:

Reklama z blokaut.net:

Nasza witryna wykorzystuje Cookies


Witryna wykorzystuje cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych, dotyczących używania serwisu przez użytkowników.
Kontynuując przeglądanie serwisu bez zmian ustawień przeglądarki akceptujesz zapisywanie plików cookies.

X