Bułgarskie "Modły o sukces", odcinek czwarty: Wybacz, przepraszam...

2012-05-16 21:00:00
1 komentarzy
qwe

Zaginiony syn jeszcze nie powrócił, ale w całą akcję wmieszali się szefowie znacznie poważniejszych instytucji...

Atmosfera w naszej małej mieścinie zagęszcza się z każdą minutą. Wczorajszej nocy pod siedzibą Bułgarskiej Federacji zebrały się tłumy fanów, skandując "Ołpen de dor! Ołpen de dor!". Tutejsi kibice chcieli w ten sposób wyrazić swoje wsparcie dla byłego... obecnego... kandydującego, być może powracającego, trenera reprezentacji, Radostina Stoycheva.

 

 

Niestety (lub stety), nasze nadzieje na powrót zaginionego potomka jednego z działaczy okazały się... płonne. Stąd też do akcji postanowiły wkroczyć najwyższe władze, uznając że czas na zabawę, podchody i dramatyczne monologi już się skończył.

 

Premier Bułgarii, Boyko Borisov, zdecydował się spotkać z trenerem Stoychevem w środę i namówić go do powrotu. W spotkaniu mieli wziąć udział także wiceprezydent Bułagarskiej Federacji oraz Minister Sportu.

Jednym z argumentów Borisova są pieniądze, które federacja otrzymała na sfinansowanie przygotowań zespołu, organizację turnieju kwalifikacyjnego w Sofii oraz Final Six Ligi Światowej.

 

Premier Bułgarii nie jest jednak jedyną osobą, która stawia warunki. Radostin Stoychev także chciałby mieć jeden na koncie i zapowiedział, że wróci na stanowisko trenera reprezentacji, pod warunkiem zdymisjonowania prezydenta Bułgarskiej Federacji, Dancho Lazarova.

 

Jedno z anonimowych źródeł, będących, a jakże, blisko federacji, doniosło prasie, iż bułgarskie władze siatkówki gotowe są zmienić swoje stanowisko dotyczące Stoycheva i przywrócić go na stanowisko trenera.

 

 

 

Powoli dobiegał końca kolejny dzień, pełen niedomówień, plotek, głośnych westchnień i ekspresyjnych przemówień. Operator kamery wykonał zbliżenie na każdego z bohaterów dramatu, dając nam czas na to, byśmy dostrzegli targające nimi emocje.

 

 

 

 

Dzisiejszy poranek był niezwykle nerwowy. Całe miasteczko z niepokojem czekało na spotkanie. Pozamykano sklepy, wstrzymano komunikację miejską, zawieszono nawet eksport olejku różanego, którego Bułgaria jest największym na świecie producentem. Być może zdecydowano się zgromadzić znaczne jego ilości, w obawie przed ewentualnymi zamieszkami. Jak powszechnie wiadomo, olejek różany uspokaja i łagodzi obyczaje, a do tego świetnie działa na cerę, wygładzając ją i dodając blasku.

 

 

Po spotkaniu jako pierwszy przemówił minister, Svilen Neykov - "Będziemy starali się namówić władze siatkówki w Bułgarii do zmiany decyzji. W tej chwili Stoychev nie stawia nam żadnych warunków, ale zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Najważniejsze jest byśmy zebrali cały zespół i skupili się na ostatniej szansie kwalifikacji do Londynu. Zawodnicy muszą się odpowiednio przygotowywać i postarać się zignorować to wszystko, co teraz się wokół nich dzieje. Są profesjonalistami, dlatego wiem, że im się uda. Chciałbym jeszcze zapewnić, że w drużynie nie ma żadnych podziałów. Wszystko jest w jak najlepszym porządku."

 

 

 

Fot. 1. Radostin Stoychev na spotkaniu z premierem.

 

 

 

Następnie wywiadu dla prasy udzielił Matey Kazyiski, który wraz z Andreyem Zhekovem i Teodorem Salparovem był obecny przy spotkaniu premiera Bułgarii z Radostinem Stoychevem.

"W tej chwili nie powinniśmy rozmawiać o tym, czy nastąpią zmiany w naszej federacji, ale o tym, jak zebrać zespół. Ja chciałbym zrezygnować z występów w reprezentacji, podobnie jak inni. Ale każdy decyduje za siebie. Jesteśmy bardzo rozdrażnieni tym trwającym od kilku dni cyrkiem."

 

Jeden z członków federacji i były reprezentant, Lyubomir Ganev, błyskawicznie skontrował wypowiedź Kazyiskiego, mówiąc że Matey może odejść z kadry, ale dopiero po turnieju interkontynentalnym, kiedy już wygra Bułgarii wyjazd na Igrzyska.

 

 

 

Wreszcie na scenę wkroczył ten, na którego wszyscy najbardziej czekali. Radostin Stoychev. Kamerzysta wykonał zbliżenie niczym operatorzy Polsatu Sport, sprawdzający uzębienie Andrei Anastasiego.

 

"Jedno mogę powiedzieć na pewno - sytuacja, jaka panuje w bułgarskiej siatkówce jest niedpouszczalna. Nie da się pracować w takim otoczeniu i w takich warunkach. Nie oczekujcie ode mnie, że po spotkaniu z premierem wyciągnę różdżkę i wszystko naprawię. Nie mam jej. Mamy rozbieżne opinie na temat tej całej sprawy. Chciałbym zobaczyć Bułgarię na Igrzyskach w Londynie. Przede mną spotkanie z federacją, ale nie wiem, czy coś z niego wyniknie. To co chciałem powiedzieć, powiedziałem wczoraj" - wyjaśnił Stoychev. - "W tej chwili sytuacja wygląda następująco: nie jestem trenerem reprezentacji, ale rozmawiałem z zawodnikami i postaram się zrobić wszystko, by nie opuszczali zespołu. W tym ważnym momencie, kiedy gra toczy się o Igrzyska, drużyna musi pozostać zjednoczona. Jeśli zapytacie mnie o to, czy wrócę na swoje stanowisko, to jest teoretyczna szansa, ale nie wydaje mi się, by coś takiego miało miejsce."

 

 

 

Zupełnie niespodziewanie w całej historii nastąpił zwrot akcji, którego nie przewidzieliby nawet najwięksi znawcy bułgarskiej siatkówki (lub boliwijskich seriali).


Federacja uderzyła się w pierś (choć nie wyraziła chęci ukrzyżowania) i podjęła decyzję o przywróceniu trenera Stoycheva oraz całego jego sztabu szkoleniowego. W specjalnie wydanym oświadczeniu możemy przeczytać, że decyzja o zwolnieniu Stoycheva została podjęta na podstawie słabych wyników Bułgarów w ciągu ostatnich dwóch lat. Federacja potwierdziła także stworzenie jak najlepszych warunków dla reprezentacji, a także wzięła pod uwagę opinie zawodników, premiera kraju oraz Ministra Sportu.

 

 

 

 

Czy Stoychev, który ma podjąć decyzję dzisiaj, do północy, powróci na swoje stanowisko? Czy będziemy mieli bunt w reprezentacji? Ile godzin w ciągu ostatnich kilku dni przespał Nikolov?

Czy olejek różany faktycznie jest tak skuteczny?

O tym wszystkim w następnych odcinkach naszej pasjonującej telenoweli!

 

 

 

 

cytat "Ołpen de dor! Ołpen de dor!" - Kabaret Ani Mru Mru


fot. sportal.bg

Zaloguj się aby dodać komentarz:

Może już są odpowiedzi na pytania: Czy Stoychev, który ma podjąć decyzję dzisiaj, do północy, powróci na swoje stanowisko? Czy będziemy mieli bunt w reprezentacji? Czy olejek różany faktycznie jest tak skuteczny?
dx
2012-05-21 01:15:24

« Poprzednia 1 Następna »

Ostatnio dodane

Zagraniczne

Polskie

English version

Transfery

Felietony

Tłumaczenia

Współpracujemy

Znajdź nas na:

Reklama z blokaut.net:

Nasza witryna wykorzystuje Cookies


Witryna wykorzystuje cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych, dotyczących używania serwisu przez użytkowników.
Kontynuując przeglądanie serwisu bez zmian ustawień przeglądarki akceptujesz zapisywanie plików cookies.

X