Podsumowanie: Alfabet i liczby Skry Bełchatów

2012-04-30 15:43:42
5 komentarzy
qwe

Czas na kolejne podsumowanie fazy play-off Plus Ligi, tym razem w wykonaniu zespołu z Bełchatowa.


Alfabet Skry Bełchatów:

 

 

 

A jak Antigi brak odczuwalny, czyli zamienił stryjek siekierkę na kijek. Francuz przeżywa swoją drugą młodość w Bydgoszczy, jest filarem zespołu, a w Skrze nie ma kto zastąpić słabo spisującego się Bartosza Kurka czy Michała Winiarskiego. No cóż, za błędy trzeba płacić.

 

 

 

B jak blok, czyli „Panie sędzio, gdzie jest blok?” - wielka afera po drugim meczu finałowym w Bełchatowie. Moje, małe przemyślenie -  co ten jeden stracony słusznie bądź nie, przez Skrę punkt mógł zmienić? Czwarty set został przez nich przegrany nie do 23, nie do 26, a do 15.

 

 

 

C jak challenge – wicemistrzowie Polski chyba nie będą go najmilej wspominać. Sporne piłki, które w poprzednich latach najczęściej oceniane były na korzyść Skry, tym razem po wideo weryfikacji przyznawano drużynie, która na ten punkt sprawiedliwie zasłużyła. Po drugim meczu w Bełchatowie na systemie challenge podopieczni Jacka Nawrockiego nie zostawili przysłowiowej suchej nitki, a najbardziej i tak oberwało się sędziom.

 

 

 

D jak Daniel Pliński – środkowy Skry przedłużył kontrakt z zespołem na kolejne dwa lata. Ten sezon z pewnością może zaliczyć do udanych, w fazie play-off w trzecim meczu finałowym w Rzeszowie otrzymał nagrodę MVP. Pliński bardzo dobrze spisywał się w bloku, swoją zagrywką potrafił poderwać drużynę do walki.





 

Film 1. Najlepsze akcje Daniela Plińskiego.

 

 

 

 

E jak eee, co przy stoliku sędziowskim robił Jacek Nawrocki? Kto w ogóle pozwolił trenerowi Skry zasiąść przed monitorami do wideo weryfikacji i oglądać powtórki wspomnianej powyżej akcji? Poniekąd dzięki temu, że sędziowie dali sobie wejść na głowę, kibice, chcąc nie chcąc, stali się świadkami tak żenującego widowiska.

 

 

 

F jak forma, a raczej jej brak, czyli Skra Bełchatów kompletnie nie była przygotowana do play-offów. Pierwsze problemy pojawiły się już w starciu z Jastrzębskim Węglem, jednak doświadczenie i zgranie przeważyły szalę zwycięstwa na stronę podopiecznych Jacka Nawrockiego. W finale Skra męczyła się nie tylko ze świetnie dysponowaną Resovią Rzeszów, ale przede wszystkim sama ze sobą.

 

 

 

G jak główna armata Skry zawiodła w finale, czyli mowa o Bartoszu Kurku. W pierwszym meczu na 8 zagrywek zepsuł 6, atakował z 33% skutecznością, w drugim z 30%, a w czwartym z 35%. Element którym miał nadrobić swoje słabe przyjęcie kompletnie zawiódł.

 

 

 

 

 

Fot. 1. Bartosz Kurek w ataku.

 

 

 

H jak hala w Bełchatowie zdobyta dwukrotnie, a to często się nie zdarzało, można nawet rzec – prawie wcale. W fazie zasadniczej tylko raz, ZAKSIE Kędzierzyn Koźle udało się pokonać podopiecznych Jacka Nawrockiego na ich terenie. Rzeszowianie dokonali rzeczy niebywałej, a twierdza w Bełchatowie we wtorek i środę nie wytrzymała oblężenia.

 

 

 

I jak i gdzie ta chłodna głowa zawodników z Bełchatowa? Jeszcze do niedawna siatkarze Skry po swoich błędnych akcjach potrafili szybko wrócić do gry i odrobić przewagę jaką uzyskał rywal. W meczach finałowych chłodnej głowy zabrakło, po straconych punktach podopieczni Jacka Nawrockiego wyglądali na bezradnych, wręcz zrezygnowanych.

 

 

 

J jak Jastrzębski Węgiel, czyli rywal w półfinale. Bełchatowianie mimo, iż nie grali swojej najlepszej siatkówki, dość szybko uporali się z przeciwnikiem, nie pozwalając ugrać mu ani jednego meczu. Spotkania były zacięte, dwa z nich skończyły się dopiero po tie-breaku, Jastrzębianie mieli swoje szanse, ale ich po prostu nie wykorzystali.

 

 

 

 

Fot. 2. Podwójny blok Jastrzębskiego Węgla na Mariuszu Wlazłym.

 

 

 

 

K jak Karol Kłos, który zostaje w Bełchatowie na kolejne trzy lata. Młody środkowy Skry z bardzo dobrej strony pokazał się w fazie play-off, gdzie zastępował dość słabo spisującego się Marcina Możdżonka. W drugim meczu ćwierćfinałowym z Politechniką Warszawską otrzymał statuetkę MVP – zapisał wtedy na swoim koncie cztery punktowe bloki i atakował z 50% skutecznością.




L jak liga się wyrównała, więc słaba ławka rezerwowych to niezbyt dobry pomysł. Paweł Woicki wchodził zazwyczaj na krótkie zmiany zadaniowe, Serbowie grali tyle co na lekarstwo, a podstawowych przyjmujących nie było kim zastąpić. Podczas gdy inne zespoły wzmacniały się na poszczególnych pozycjach, Skra jakoś ten okres przespała, a kto stoi w miejscu, ten się cofa.




Ł jak ładnie grający i trzymający fromę Mariusz Wlazły. Zawodnik ten w dwóch ostatnich meczach w Rzeszowie atakował z 63% i 48% skutecznością. Był ostoją swojej drużyny. Jako kapitan pokazał klasę po drugim spotkaniu finałowym, kiedy to uczciwie przyznał, iż jego zespół najzwyczajniej w świecie był gorszy od Rzeszowian.

 

 

 

M jak MVP – w fazie play-off trzy statuetki dla najlepszego zawodnika meczu otrzymał Bartosz Kurek, po jednej przyznano Karolowi Kłosowi, Miguelowi Falasce, Mariuszowi Wlazłemu oraz Danielowi Plińskiemu.

 

 

 

N jak niewesoła mina prezesa, czyli Konrad Piechocki po meczach finałowych miał powód do zmartwień. Bełchatowianie po porażce w Lidze Mistrzów musieli znowu uznać wyższość rywala, tym razem w Plus Lidze. Prezes Skry uchwycony przez kamery Polsatu próbował robić dobrą minę do złej gry, ale za bardzo mu to nie wychodziło.

 

 

 

 

Fot. 3. Konrad Piechocki ze srebrnym medalem Plus Ligi.

 

 

 

 

O jak ojejku, żółte kartki w finale, czyli sędziowie nie mieli skrupułów i za niesportowe zachowanie Skra została ukarana. Cartellino giallo (odnosząc się do włoskich metod) ujrzał w Bełchatowie Jacek Nawrocki, natomiast w Rzeszowie Bartosz Kurek.




P jak plotki transferowe, oczywiście bez nich by się nie obyło. Przed najważniejszymi meczami sezonu zamiast skupić się na grze Skry Bełchatów, wielu kibiców i dziennikarzy spekulowało o rzekomym odejściu Michała Winiarskiego i Bartosza Kurka. Zawodnicy mieli podobno udać się na wschód, do Superligi i zarabiać tam kokosy. Hm… jak widać Winiarski nigdzie ruszać się nie zamierza. Za to Bartosz Kurek "pokazał" Grozerowi jak powinno się ucinać temat ewentualnego odejścia.




R jak rozegranie wcale źle nie wyglądało, czyli ten na którego większość narzekała spisywał się dobrze. Mowa oczywiście o Miguelu Falasce. Przy tak słabym przyjęciu zawodników Skry, Hiszpan nie miał za dużych szans na finezyjne rozegrania, a mimo to prezentował dobry, solidny poziom.

 

 

 

 

Fot. 4. Miguel Falasca w akcji.

 

 

 

S jak Serbowie, czyli skrajne emocje. Próżno szukać bardziej zaangażowanych w doping i motywowanie swoich kolegów zawodników rezerwowych. Atanasijević i Cupković nie mają sobie w tym równych. Młodzieńcza radość i szaleństwo po wygranych, szklące oczy po przegranych, czyli Serbowie do usług - zaangażowani emocjonalnie na boisku, a zwłaszcza poza nim.

 

 

 

T jak trybuny, a na nich jeden z najbardziej niedocenianych zawodników sezonu - Wytze Kooistra. Holender nie powąchał parkietu w żadnym ze spotkań fazy play-off, co przy tak, (delikatnie mówiąc) słabo dysponowanym Możdżonku dziwi.

 

 

 

 

Film 2. The best of Wytze Kooistra.

 

 

 

U jak ul, czyli hala Energia wypełniła się po brzegi. Można użyć sformułowania, iż wrzało w niej jak w ulu a to dzięki wszelkiej maści trąbkom, megafonom i niezawodnemu DJ-owi. Jednym ten klimat odpowiada innym nie, ja zdecydowanie należę do tych drugich.

 

 

 

W jak Warszawa, rywal w ćwierćfinałach z którego pokonaniem Skra Bełchatów nie miała najmniejszych problemów. Podopieczni Radosława Panasa nie ugrali w tych ćwierćfinałach nawet seta. Widać zawodnicy Skry wyciągnęli wnioski z fazy zasadniczej kiedy to męczyli się z drużyną ze stolicy w dwóch tie breakach. Tym razem nie pozwolili im na zbyt wiele.




X jak niewiadoma X, czyli myśli Anastasiego podczas finałów w Rzeszowie na widok tak słabo grających zawodników Skry Bełchatów…

 

 

 

Y jak yyy na myśl o ilości punktowych bloków w fazie play-off Marcina Możdżonka, a było ich słownie dwa.

 

 

 

Z jak Zatorski, Paweł Zatorski, czyli najrówniej grający libero Plus Ligi. Bardzo dobre przyjęcie, świetne obrony, spora liczba odebranych zagrywek rywali i skuteczne pokrywanie Bartosza Kurka. Melodia przyszłość, a zarazem młody wilk który dobija się do drzwi reprezentacji. W starciach finałowych uczeń przerósł mistrza.

 

 

 

 

 

Fot. 5. Po prostu Paweł Zatorski.

 

 

 

 

 

Liczby Skry Bełchatów:

 

 

 

3 - na tyle lat kontrakt ze Skrą przedłużył Michał Winiarski.

 

 

6% - bardzo dobrego przyjęcia zanotował Bartosz Kurek w pierwszym meczu ćwierćfinałowym, tym samym już na początku fazy play-off ustanawiając swój mały rekord.

 

 

7 - przez tyle lat Skra Bełchatów rządziła i dzieliła w Plus Lidze zdobywając kolejne Mistrzostwa Polski.

 

 

15 - punktów, czyli deklasacja w postaci tak wielkiego rozmiaru porażki w trzecim secie, czwartego meczu finałowego.

 

 

25 - najwyższa zdobycz punktowa Mariusza Wlazłego w trzecim półfinale z Jastrzębskim Węglem.

 

 

 

 

Fot. 6. Mariusz Wlazły po meczu z Jastrzębskim Węglem.

 

 

 

 

58 - liczba punktowych zagrywek Skry w fazie play-off (3 miejsce w rankingu drużynowym w tym elemencie).

 

 

74 - tyle minut trwał nakrótszy mecz Skry w play-offach, a było to trzecie spotkanie ćwierćfinałowe z Politechniką Warszawską.

 

 

79% - taką skutecznością w ataku popisał się Bartosz Kurek w pierwszym ćwierćfinale kończąc 11 na 14 posłanych do niego piłek i nie popełniając w tym elemencie żadnego błędu.

 

 

 

 

Film 3. Bartosz Kurek - nie do zatrzymania!

 

 

 

 

95 - liczba punktowych bloków Skry (4 miejsce w rankingu drużynowym w tym elemencie).

 

 

577 - tyle punktów bełchatowianie zdobyli w fazie play-off.

 

 

 

 

statystyki: plusliga.pl

fot. skra.pl

video: volleyball-movies.net

 

Zaloguj się aby dodać komentarz:

Hm, że tak nieśmiało wspomnę to alfabet o play-offach a nie całym sezonie, więc LM nie bierzemy pod uwagę :)
Lineczka
2012-05-02 16:32:40

1 - tyle punkta brakło do wygrania LM...
Nakash
2012-05-02 12:38:32

A racja. 1 - tyle srebrniaków ugrała Skra w PlusLidze
agon001
2012-04-30 21:46:20

Nie uściśliłeś że w PL, a srebro było też w LM :P
Lineczka
2012-04-30 21:43:24

Cyfry Skry: JEDEN Tyle srebrnych medali ugrała Skra w swojej historii.
agon001
2012-04-30 21:41:30

« Poprzednia 1 Następna »

Ostatnio dodane

Zagraniczne

Polskie

English version

Transfery

Felietony

Tłumaczenia

Współpracujemy

Znajdź nas na:

Reklama z blokaut.net:

Nasza witryna wykorzystuje Cookies


Witryna wykorzystuje cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych, dotyczących używania serwisu przez użytkowników.
Kontynuując przeglądanie serwisu bez zmian ustawień przeglądarki akceptujesz zapisywanie plików cookies.

X