Przegląd Prasy Zagranicznej - Inne

2012-04-23 13:00:00
0 komentarzy
qwe

O sparingach, transferach i kolejnych mistrzach, czyli o czym donoszą media na świecie?

Sezon reprezentacyjny ruszył już pełną parą. Poszczególne reprezentacje ujawniają swoje plany dotyczące olimpijskich przygotowań.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski wspomógł finansowo Peruwiańską Federację Siatkówki, umożliwiając żeńskiej reprezentacji wyjazd do Europy. Peru do 4 maja przebywać będzie na obozach treningowych we Włoszech i Wielkiej Brytanii, gdzie rozegra kilka spotkań treningowych z gospodyniami Igrzysk w Londynie. 

 

W dniach 8-14 maja w Brazylii odbędzie się turniej kwalifikacyjny do IO. Gdyby Peruwiankom nie udało się awansować z turnieju kontynentalnego, to będą miały jeszcze jedną szansę na interkontynentalnym turnieju w Tokio.

 

 

 

 

Reprezentacja Bułgarii uda się w lipcu do Stanów Zjednoczonych, gdzie rozegra trzy spotkania sparingowe (14, 16, 18 lipca) z podopiecznymi Hugh McCutcheona. Dla Amerykanek będzie to ostatni sprawdzian przed Igrzyskami w Londynie.

"Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego przedolimpijskiego planu gier z Bułgarią" - skomentował McCutcheon. - "Są utalentowaną i silną fizycznie drużyną, która pomoże nam przygotować się do Igrzysk. To, że możemy zagrać z nimi u siebie, jest dla nas bardzo ważne, stąd dziękuję Uniwersystetowi Południowej Kalifornii i miastu Anaheim za organizację. Szykuje się wspaniała seria spotkań."





W pełnym rytmie treningowym są już reprezentacje Chin i Japonii, które zaplanowały sobie cztery spotkania kontrolne. Pierwsze odbyło sie w minioną sobotę:

 

Chiny - Japonia 3:0 (25:15, 28:26, 29:27) (dodatkowy set 23:25)



Chiny: Wei Qiuyue, Zhang Lei, Wang Yimei, Hui Ruoqi, Yang Junjing, Ma Yunwen, Zhang Xian (L) oraz Mi Yang, Zeng Chunlei, Fan Linlin, Chu Jinling, Xu Yunli


Japonia: Yoshie Takeshita, Saori Kimura, Yukiko Ebata, Maiko Kano, Erika Araki, Kanako Hirai, Yuko Sano (L) oraz Risa Shinnabe, Saori Sakoda, Nana Iwasaka



Kolejne mecze odbędą się: 23, 25 i 27 kwietnia.

 

 

 

 

 

Nie będzie kadrowej rewolucji w drużynie mistrzyń Brazylii, Sollys/Nestle Osasco. Klub przedłużył umowy z Adenizią, Thaisą, Fabiolą, libero Camilą Brait, a także Jaqueline Carvalho. Wiadomo już, że w zespole nie zostanie Amerykanka, Destinee Hooker, która ma oferty z Rosji, Włoch i Turcji.

 

Jednak włodarze znaleźli nową atakującą - umowę z Osasco podpisze Sheilla Castro, która ostatnie dwa lata spędziła w Unilever Rio de Janeiro. Zarówno zawodniczka, jak i klub są już "po słowie", kontrakt został przygotowany, brakuje tylko podpisu siatkarki.

 

 

 

 

Brazylijskie portale donoszą także, iż nową rozgrywającą wicemistrzyń kraju, Unilever, ma zostać Fofão. 42-letnia zawodniczka przez ostatni sezon nie grała w żadnym klubie. Wcześniej mogliśmy ją oglądać w Fenerbahce Universal Stambuł, razem z Katarzyną Skowrońską-Dolatą.

Umowę z klubem przedłużył trener, Bernardo Rezende. W przyszłym sezonie w zespole zagrają także libero Fabi, a także Juciely.





Fot. 1. Chinki po spotkaniu z Japonkami (fot. sports.sina.com.cn).


 

 

 


Mistrzem Brazylii został zespół Sada Cruzeiro! W sobotnim spotkaniu podopieczni Marcelo Mendeza pokonali Vôlei Futuro w czterech setach.

 

Sada Cruzeiro - Vôlei Futuro 3:1 (24:26, 25:18, 25:13, 25:19)



Sada Cruzeiro: Arjona (3), Wallace (16), Filipe (12), Maurício (20), Douglas (9), Acácio (5), Serginho (L) oraz Daniel, Sierra (1), Rogério (5)

Vôlei Futuro: Ricardo (1), Lorena (12), Dentinho (7), Camejo (11), Michael (5), Vini (9), Mario Junior (L) oraz Evandro, Bob (1), Leozão (2), Maurício



MVP - William Arjona



Poza pierwszą partią, w meczu dominowali zawodnicy Sady Cruzeiro. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Maurício, MVP Mistrzostw Świata Juniorów w 2009 roku, lecz tym razem nagroda MVP powędrowała do tego, który poprowadził swój zespół do zwycięstwa. Niski, mierzący zaledwie 180 cm wzrostu, lecz fenomenalny rozgrywający William Arjona rozegrał prawdopodobnie najlepszy sezon w życiu. Przed spotkaniem finałowym trenerzy byli zgodni - tym razem to on, a nie Ricardo, był najlepszym "sypaczem" ligi. I udowodnił to również w finale. Po drugiej stronie Ricardo nie miał aż takiego komfortu ze względu na słabe przyjęcie. Dodatkowo atakującego Lorenę złapały skurcze i musiał opuścić boisko w drugiej partii.




Film 1. Pierwsze tempo rozegrane dołem przez Williama Arjonę.





Po zakończeniu spotkania nie obyło się bez łez. Wzruszony był atakujący Cruzeiro, Wallace Souza, jak i również Arjona, który zadedykował to zwycięstwo swojemu ojcu, który zginął w wypadku samolotowym w 1998 roku. Trener Sady Cruzeiro, Marcelo Mendez jest pierwszym argentyńskim trenerem po Javierze Weberze, który zdobył mistrzostwo Brazylii. Trenerowi reprezentacji Albicelestes udało się tego dokonać w 2004 roku.
Dla libero Sady Cruzeiro, Serginho, był to 9. finał w przeciągu 11 lat kariery i 4. tytuł mistrzowski.




Zdaniem ekspertów Bernardo Rezende nie może zignorować również Arjony. Lecz czy wzięcie do drużyny pod koniec cyklu olimpijskiego zawodnika bez doświadczenia reprezentacyjnego, dla którego będzie trzeba zmieniać system obrony, by zniwelować "dziurę w bloku", jest możliwe? Arjona powrócił w poprzednim sezonie do Brazylii po czterech sezonach spędzonych w Argentynie, gdzie został nazwany czarodziejem. Jest niewątpliwie jednym z geniuszów rozegrania, jednak wydaje się, że na debiut w reprezentacji swego kraju jest już dla niego za późno. Javier Weber wielokrotnie proponował mu grę dla reprezentacji Argentyny, zanim Luciano De Cecco wyrósł na obiecującego zawodnika na tej pozycji.

 

 


Film 2. Najciekawsze momenty finałowego spotkania męskiej Superligi.


 



Natomiast sprawa powrotu Ricardo do reporezentacji ma się rozwiązać w najbliższych dniach. Zawodnik powiedział po meczu, że zadzwoni do Bernardo i wspólnie omówią tę sprawę. Jednocześnie Murilo stanął w obronie Marlona i Bruno.


- "Wszystkie tytuły w ostatnich latach zdobyliśmy właśnie z nimi. Jeśli zainwestowano w obu i to przyniosło rezultaty, trudno będzie coś zmienić w takim momencie cyklu" - powiedział przyjmujący Sesi-SP w rozmowie z UOL Esporte. - "My (zawodnicy) nie mamy wpływu na takie sprawy i tym razem również tak będzie. Ricardo ma naprawdę dobry sezon, zawsze był dobrym rozgrywającym, jednym z geniuszy na swojej pozycji. Przed jakimkolwiek powołaniem, obaj (Ricardo i Bernardo) muszą sobie wszystko wyjaśnić" - dodał Murilo.

 





To nie koniec wieści z Brazylii. Drużyna z Florianopolis, w której grali tacy zawodnicy jak Giba, Gustavo czy Bruno, prawdopodobnie zostanie rozwiązana. Wszystko za sprawą utraty obu sponsorów tytularnych. Jak podawaliśmy w poprzednim tygodniu, firma SKY zamierza podążyć za Gibą, który nie przedłuży umowy z klubem, natomiast Cimed postanowił zakończyć współpracę, która rozpoczęła się w sezonie 2005/2006. Florianopolis ma kilka dni na znalezienie nowego sponsora, lecz bardziej prawdopodobne wydaje się rozwiązanie klubu.

 

 

 



Przez następne pięć lat we wszystkich turniejach i rozgrywkach siatkówki halowej i plażowej w Brazylii, zawodnicy będą grać piłkami Mikasa. W miniony czwartek Daisuke Akiyama, dyrektor ds. międzynarodowej sprzedaży piłek Mikasa oraz  prezydent brazylijskiej federacji, Ary Graça sformalizowali umowę. Brayzlijska federacja zdecydowała się na zmiany, aby ułatwić grę swoim zawodnikom, którzy w rozgrywkach międzynarodowych korzystają właśnie z piłek Mikasa.

 

 



Noliko Maaseik mistrzem Belgii po raz czternasty! W finale rozgrywanym do trzech zwycięstw Noliko potrzebowało właśnie trzech spotkań, by pokonać VC Euphony Asse-Lennik. Ostatni mecz został rozegrany na własnym terenie 3:1 (23:25, 25:14, 25:10, 27:25). MVP spotkania został Jelte Maan.

 


 


 


Tymczasem we Francji tytuł mistrzowski powędrował do VB Tours. Podobnie jak w Brazylii czy we Włoszech, finał rozgrywany jest w postaci jednego meczu. Rywal Skry Bełchatów z tegorocznej Ligi Mistrzów pokonał Poitiers 3:0 (25:20, 25:19, 25:22), a MVP spotkania został czeski atakujący David Konecny.

 


 



W pierwszym spotkaniu finału ligi greckiej GS Iraklis Thessaloniki pokonał AO Finikas Sirou 3:1 (20:25, 25:17, 44:42, 26:24). Czterosetowe spotkanie trwało 2 godziny i 30 minut, a wszystko za sprawą rekordowego 3. seta, który trwał 50 minut i zakończył się wynikiem 44:42. Iraklisowi udało się pokonać rywala pomimo problemów z kolanem Rolanda Despaigne, który dwa pierwsze sety spędził na ławce rezerwowych. Drugie spotkanie również padło łupem gospodarzy. Tym razem jednak Iraklis pokonał Finikas 3:0 (25:22, 25:19, 25:23).


Kolejne mecze finałowe odbędą się 24 i jeśli to konieczne 25 i 28 kwietnia.

 


 



W Niemczech mistrzem kraju został Berlin Recycling Volleys, który wygrał piąte spotkanie, rozgrywane na terenie Generali Haching 2:3 (29:31, 25:22, 25:21, 18:25, 14:16). Zacięta walka trwała do piątego seta, w którym Berlin przegrywał już 14:12, lecz udało mu się wybronić dwie piłki meczowe i zdobyć łącznie 4 punkty z rzędu. Zwycięstwo przypieczętował blok Scotta Touzinskiego na Branislavie Skladanym.

 


 



Do finału ligi tureckiej awansowały Fenerbahce Grundig Stambuł oraz Arkas Spor Izmir. Finał rozgrywany jest do dwóch zwycięstw, a pierwsze spotkanie podopieczni Daniela Castellaniego wygrali 3:0 (28:26, 25:17, 25:20). Kolejne spotkanie już dzisiaj o godz. 18:00, a ostatni mecz, jeżeli do niego dojdzie, odbędzie się 25 kwietnia.

 




Współautorka - Zuzanna Dulnik.

Zaloguj się aby dodać komentarz:

Ostatnio dodane

Zagraniczne

Polskie

English version

Transfery

Felietony

Tłumaczenia

Współpracujemy

Znajdź nas na:

Reklama z blokaut.net:

Nasza witryna wykorzystuje Cookies


Witryna wykorzystuje cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych, dotyczących używania serwisu przez użytkowników.
Kontynuując przeglądanie serwisu bez zmian ustawień przeglądarki akceptujesz zapisywanie plików cookies.

X