Przegląd Prasy Zagranicznej - Włochy

2012-04-13 15:30:00
1 komentarzy
qwe

Świeże wieści z ligi włoskiej, czyli transfery, przyszłość Bereniki Okuniewskiej, wypowiedzi pomeczowe oraz walka o przetrwanie. Zapraszamy do lektury!

Przed nami być może decydujący mecz o mistrzostwo Włoch. Yamamay Busto Arsizio w rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzi z MC-Carnaghi Villa Cortese 2:1. Dzisiejsze spotkanie rozpocznie się o godz. 20.30 i będzie transmitowane przez telewizję Rai Sport 1.

 

Wyniki dotychczasowych spotkań:


Yamamay Busto Arsizio – MC-Carnaghi Villa Cortese 3:1 (15:25, 17:25, 25:23, 25:23)

 

Yamamay Busto Arsizio – MC-Carnaghi Villa Cortese 2:3 (27:25, 23:25, 17:25, 25:20, 7:15)


MC-Carnaghi Villa Cortese – Yamamay Busto Arsizio 0:3 (17:25, 16:25, 17:25)

 

 

W ostatnim meczu nie wystąpiła podstawowa środkowa Cortese, Martina Guiggi, która leczy naderwane mięśnie prawej łydki.

 

 

 

 

Potwierdziły się wcześniejsze doniesienia dotyczące nowego trenera zespołu Chieri Torino Volley Club. Na dwa lata umowe z klubem podpisał dotychczasowy szkoleniowiec Chateau d'Ax Urbino, Francois Salvagni.

 

 

 

 

Dwóch strategicznych sponsorów klubu Norda Foppapedretti Bergamo: Kia oraz Norda nie będą już więcej finansować zespołu. Oznacza to o wiele mniejszy budżet i konieczność zmian kadrowych. Bliska podpisania kontraktu z Yamamay Busto Arsizio jest środkowa Bergamo, Valentina Arrighetti.

 

 

 

 

Zupełne odmienne nastroje panują w LIU-JO Volley Modena. Dyrektor generalny klubu, Pierluigi Vigo, w jednym z ostatnich wywiadów powiedział, iż w tej chwili mają podpisane umowy ze 150 sponsorami (co jest chyba największą liczbą w historii ligi) i budżet szacowany na 3 mln euro.

 

 

 

 

Jeden z włoskich portali sportowych poprosił kibiców o przesłanie swoich ocen za miniony sezon dla zawodniczek Scavolini Pesaro. W nadesłanych opiniach można przeczytać, że serca kibiców najbardziej podbiły Monica De Gennaro i Alix Klineman. Libero chwalona jest za stabilność w przyjęciu i świetną obronę, natomiast Amerykanka za dobrą grę w ataku i nieustanną chęć nauki.

Niejakim rozczarowaniem była dla nich postawa Sereny Ortolani, po której spodziewali się więcej. Największy zarzut, to brak stabilizacji formy.

Jeśli chodzi o naszą Berenikę Okuniewską, to opinie się zgodne: nie był to najlepszy sezon w wykonaniu Bereniki, ale wynikało to prawdopodobnie z tego, iż pierwszy raz grała za granicą. Kibice widzą w niej spory potencjał i doceniają pracę wykonywaną na treningach i stosowanie się do wskazówek trenera Pedulli.

 

 

 

 

Kibice "Kolibrów" na pewno będą zadowoleni z informacji o przedłużeniu kontraktu z Pesaro przez Alix Klineman. Amerykańska przyjmująca zdecydowała się zostać w zespole na kolejny rok, chcąc dalej rozwijać swoje umiejętności.

"Jesteśmy bardzo zadowoleni z tej decyzji." - skomentował wiceprezydent klubu, Sandro Sardella. - "[Klineman] otrzymała wiele ofert z zagranicy, ale już na zakończenie play-offów powiedziała nam, że chce zostać w Pesaro i poprawiać swoją technikę gry. Znaleźliśmy wspólny język. To zawodniczka, która dopiero co opuściła uniwersytet i odniosła sukces w tak trudnej lidze, jak nasza. Alix dołączyła do innych zawodniczek, które mają ważne kontrakty na przyszły sezon: Sereny Ortolani, Elisy Manzano, Bereniki Okuniewskiej, Moniki De Gennaro, Laury Saccomani. Dobra grupa zawodniczek, którą postaramy się uzupełnić najszybciej jak to możliwe, czyli kiedy wybierzemy nowego trenera.  Mamy nadzieję podjąć decyzję już wkrótce."

 

 

 

 

Dara Horvath, liderka i najlepiej punktująca zawodniczka Asystelu Volley Novara, zdecydowała się na zmianę klubu. Razem z nią odejść mają też Christina Barcellini i Stefania Sansonna. 

 

 

 

 

 

 

Fot. 1. Siatkarki Busto Arsizio po zwycięstwie w trzecim spotkaniu.

 

 

 

 

Przyszłość Sisley'a wisi na włosku. Budżet klubu zmniejszy się o połowę 30. czerwca, kiedy Benetton "odłączy zasilanie".


- "Termin przypada na 30. czerwca. Tego dnia Benetton "odłączy zasilanie" i zajmie się sektorem młodzieżowym oraz rugby." - mówi Mario Bez, prezydent jednego ze sponsorów, firmy Alpifind.


Nie jest powiedziane, że Sisley na pewno zniknie z Belluno. Pojawili się inwestorzy, którzy chcieliby utrzymać klub, jednak nie są w stanie wesprzeć klubu kwotą, która zapewniłaby skład walczący o pierwszą czwórkę.
Benetton podjął już decyzję. Czy klub zdoła ocalić budżet i znajdzie pieniądze, by zachować obecny skład, z Alessandro Feiem na czele?
- "Nie wyłożono na stół żadnych deklaracji." - dodaje Sergio Milani, jeden z managerów klubu. - "Mam na myśli to, że nie ma jeszcze podpisanych żadnych umów, a bez tego nie będzie niczego."

O dalszych losach drużyny z Belluno będziemy informować na bieząco.

 




Castellana Grotte pozyskała nowego zawodnika, reprezentanta Brazylii João Paulo Tavaresa, który ma pomóc drużynie w fazie play-off i uzyskaniu awansu do Serie A1. Zawodnik, który na co dzień gra w Brazylii, w klubie Cimed/Skry razem z Gibą, Gustavo i Bruno, zakończył sezon odpadając w ćwierćfinale fazy play-off.

 

 

 



Wczoraj odbyły się pierwsze mecze półfinałowe męskiej Serie A oraz mecze play-off, które mają rozstrzygnąć o awansie do Pucharu Challenge.


W pierwszym półfinale obyło się bez niespodzianek, Trentino pokonało na własnym terenie Latinę 3:0. Oto wypowiedzi pomeczowe:

Carmelo Gitto (środkowy Andreoli Latina): "Brakowało jakości w naszej grze. Mieliśmy szansę by zamknąć pierwszego seta na naszą korzyść i trochę nas to zdemoralizowało. Nie graliśmy na swojej hali, ale jestem pewien, że w Frosinone podniesiemy się po porażce."

Diego Mosna (prezydent Itasu Diatec Trentino): "Oddaję honory Latinie, która dzisiaj udowodniła, że zasłużenie dotarła do tej fazy rozgrywek ligowych."

 

 

 



Własne ściany nie pomogły drużynie z Maceraty, która uległa Cuneo 1:3. Oto wypowiedzi pomeczowe:

Alberto Giuliani (trener Lube Banca Marche Macerata): "Nasza zagrywka nas dzisiaj opuściła, popełniliśmy również wiele błędów. Cuneo rozegrało bardzo dobry mecz, a uzyskana przewaga punktów była dla nas zbyt trudna do odrobienia. (…) Teraz musimy zapomnieć o tej porażce i jechać do Cuneo ze świadomością, że koniecznie musimy rozegrać o wiele lepsze spotkanie, zagrać lepiej na kontrach oraz lepiej przyjmować piłkę. Przede wszystkim jednak z większą determinacją."

Leandro Vissotto (atakujący Bre Banca Lannutti Cuneo): "Męczyliśmy się w pierwszym secie, choć ciężko pracowaliśmy i walczyliśmy z rywalem. Później poprawiliśmy pewne elementy, zagraliśmy dobrze blokiem i bardzo dobrze systemem blok-obrona, zagraliśmy jak prawdziwa drużyna. Nie wygraliśmy z taką samą siłą i precyzją, jak możemy to zrobić u siebie, ale i tak osiągnęliśmy dobry wynik, który zabieramy ze sobą do domu."

 

 


W małym finale górą były Piacenza i Sisley. Piacenza pokonała "gładko" w trzech setach Monzę. Oto wypowiedzi pomeczowe:

Vladimir Nikolov (atakujący Copra Elior Piacenza): "Ciągle jesteśmy trochę rozczarowani, że nie mogliśmy dotrzeć do półfinałów fazy play-off. (…) Teraz chcemy zagrać jak najlepiej i spróbować awansować do Pucharu Challenge."

Salvatore Rossini (libero Acqua Paradiso Monza Brianza): "Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz. Piacenza posiada zawodników, którzy mogą zrobić różnicę w każdej chwili. Czy sytuacja Monzy w przyszłym sezonie mogła na nas wpłynąć? Nie, absolutnie nie. Jesteśmy profesjonalistami i chcemy kontynuować walkę i dać naszym fanom możliwość spełnienia marzenia o zagraniu Europejskich Pucharach."

 

 



Sisley również potrzebował trzech setów, by pokonać M. Romę Volley. Najbardziej usatysfakcjonowany rezultatem był Emanuel Kohut, który zadedykował zwycięstwo swej nowonarodzonej córce, Neli. Oto wypowiedzi pomeczowe:

Emanuel Kohut (środkowy Sisley Belluno): "Zagraliśmy bardzo dobrze. Muszę przyznać, że dziś Sisley zagrał w ataku prawie perfekcyjnie. Również w bloku pokazaliśmy się z dobrej strony. Doskonale wiemy, że nasi rywale będą chcieli zareagować w drugim meczu, u siebie. Spróbujemy powalczyć. Dla mnie to szczególny dzień i podwójna radość, ze względu na narodziny mojego pierwszego dziecka, córki Neli. Oczywiście to jej dedykuję dzisiejsze zwycięstwo."

Andrea Giani (trener M. Roma Volley): "To są dziwne play-offy. Zagranie tak szybko po ćwierćfinałach było bardzo trudne. (…) Zdecydowałem się postawić dzisiaj na zawodników, którzy mało grali w tym sezonie, aby mogli zademonstrować swój poziom. Nie było miejsca na prawdziwe przygotowanie do tego spotkania i myślę, że można to było zauważyć w naszej grze."




Współautorka - Zuzanna Dulnik.




fot. legavolleyfemminile.it

Zaloguj się aby dodać komentarz:

Słowa Gianiego wszystko tłumaczą w kwestii podejścia Romy do walki o puchary, zatem moje przypuszczenia się potwierdziły ;)
Mucha
2012-04-14 16:33:25

« Poprzednia 1 Następna »

Ostatnio dodane

Zagraniczne

Polskie

English version

Transfery

Felietony

Tłumaczenia

Współpracujemy

Znajdź nas na:

Reklama z blokaut.net:

Nasza witryna wykorzystuje Cookies


Witryna wykorzystuje cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych, dotyczących używania serwisu przez użytkowników.
Kontynuując przeglądanie serwisu bez zmian ustawień przeglądarki akceptujesz zapisywanie plików cookies.

X