Przegląd Prasy Zagranicznej - Włochy

2012-03-22 10:09:18
0 komentarzy
qwe

O zdrowiu, transferach i przyszłych trenerach, czyli wieści z Półwyspu Apenińskiego.

Zespół Bereniki Okuniewskiej, Scavolini Pesaro, zakończył sezon po porażce w ćwierćfinałach z MC-Carnaghi Villa Cortese. Po przegranym spotkaniu trener Luciano Pedulla oraz prezydent Giancarlo Sorbini podziękowali drużynie za wspólny sezon.


- "Udowodniliśmy, że jesteśmy drużyną, która potrafi grać w siatkówkę." - powiedział Luciano Pedulla. - "I to jest najważniejsze. (…) To był bardzo trudny sezon dla nas, ale w miarę jego trwania dojrzewaliśmy jako grupa i w każdym meczu staraliśmy się dawać z siebie wszystko. Dziękuję wszystkim dziewczynom za to, co dały z siebie w ciągu tych ostatnich miesięcy, ciężko pracowaliśmy we wszystkich elementach".



- "Nie będę wyróżniał żadnej z tych wspaniałych dziewczyn. Jako grupa przeszliśmy długą drogę, której początek był bardzo trudny. Zasłużenie dotarły do ćwierćfinałów, walcząc na równi z każdą drużyną. (…) Cały zespół, wliczając w to sztab szkoleniowy i menadżerów, dał z siebie wszystko i zyskał uznanie u tych, którzy śledzili sport przez ten rok." - dodał prezydent Giancarlo Sorbini.

 

 

 

 

Satysfakcji ze zwycięstwa w trzecim spotkaniu ćwierćfinałowym nie kyrł szkoleniowiec Cortese, Marcello Abbondanza: "Nie baliśmy się o wynik spotkania, nawet przegrywając 0:1 w setach. Kiedy się boisz, przegrasz z każdym. Nam udało się tego uniknąć. Pesaro na początku zagrało bardzo agresywną zagrywką, do tego ustawiło bardzo szczelny blok (7 punktów w tym elemencie - przyp. redakcji). W drugim secie udało nam się znaleźć swój rytm, poprawiliśmy serwis, blok i skuteczność w ataku."

 

 

 

 

Sezon zakończył się także dla siatkarek Chateau d'Ax Urbino Volley. O krótkie podsumowanie pokusił się prezes klubu, Giancarlo Sacchi: "Myślę, że ogólny bilans całego sezonu jest dodatni. Poprawiliśmy swój ranking w porównaniu do poprzedniego sezonu, zajęliśmy trzecie miejsce w rundzie zasadniczej i znów zagramy w europejskich pucharach.  Zajęliśmy również trzecie miejsce w Pucharze Włoch i przegraliśmy awans do finału Pucharu CEV z najlepszą obecnie włoską drużyną. Biorąc pod uwagę "rewolucję", jaka zaszła w naszym zespole latem, kiedy wymieniliśmy 11 z 12. siatkarek, to wydaje mi się, że drużyna osiągnęła naprawdę dobry wynik. Nie chciałbym szukać żadnych wymówek, ale nieobecność Ivany Djerisilo przez trzy miesiące, jednej z najważniejszych dla nas postaci, była dla nas takim punktem zwrotnym."


Sacchi odniósł się także do niezwykle napiętego terminarza: "Absurdem jest rozgrywanie dwunastu spotkań w ciągu miesiąca, ligowych i pucharowych. Rozumiem, że trzeba oszczędzać czas, ale zawodniczki to też ludzie. Mam nadzieję, że taki sezon już się nie zdarzy." - zakończył.

 

Dziś wieczorem, po kilku dniach odpoczynku, cały zespół, wraz zarządem i sztabem szkoleniowym, spotka się na uroczystej kolacji z okazji zakończenia sezonu. Będzie to także okazja na ustalenie planów na najbliższe tygodnie.

 

 

 

 

W tak zwanym międzyczasie mały jubileusz obchodził trener Urbino, Francois Salvagni. Półfinałowe spotkanie Pucharu CEV pomiędzy Yamamay Busto Arsizio i Chateau d'Ax było jego 100. meczem na stanowisku szkoleniowca zespołu. Bilans Salvagniego (przed spotkaniem) wynosił 62 zwycięstwa, 37 porażek, 225 wygranych i 156 przegranych setów.

W pierwszym swoim meczu poprowadził siatkarki Urbino do trzysetowego zwycięstwa nad Asystelem Novara. Salvagni tak wspomina tamten moment: "Nigdy nie zapomnę tego poranka. Mieliśmy za sobą bardzo trudny sezon przygotowawczy, podczas którego przegraliśmy każde spotkanie sparingowe. Byliśmy bardzo niepewni swojej gry, a potem nagle przyjechaliśmy na halę i w szatni spotkaliśmy takie zawodniczki jak Logan Tom, Kiriłłowa, Flier. Pomyśleliśmy wtedy: "Co my tu robimy??". Myślę, że wtedy Novara miała jeden z najsilniejszych składów, jakie udało się zebrać we Włoszech w ciągu ostatnich dziesięciu lat. I to zwycięstwo dało nam poczucie, że nie będziemy w sezonie tylko statystami, że możemy wygrywać także z tymi najlepszymi."

 

Jako najpiękniejszy moment Salvagni wskazał zwycięstwo w Pucharze CEV: "Zdecydowanie finałowe spotkania Pucharu CEV, kibice wypełniający halę po brzegi, całe miasto w barwach żółto-niebieskich. W powietrzu unosiła się wtedy niesamowita energia." 

 

 

 




Luciano Pedulla jest brany pod uwagę jako przyszły szkoleniowiec reprezentacji Włoszek. Nie jest tajemnicą, że włoska federacja nie pozwala trenerom reprezentacji na pracę w klubach. Obecny szkoleniowiec Włoszek, Massimo Barbolini, podpisał przed kilkoma dniami kontrakt z tureckim klubem Galatasaray Stambuł. W związku z tym najprawdopodobniej będzie musiał się pożegnać z kadrą Włoszek. Pojawiają się już pierwsze pogłoski o możliwych zastępcach, dziennikarz Gianluca Pasini na swoim blogu napisał o możliwości zatrudnienia Luciano Pedulli, a jego kandydatura może mieć poparcie działaczy.



Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź samego zainteresowanego, jak i prezesa klubu, Giancarlo Sorbiniego

Sorbini zapytany o to, czy w przyszłym sezonie Pedulla dalej będzie szkoleniowcem Pesaro, odpowiedział: "Być może nie. Nic jeszcze nie jest powiedziane oficjalnie, ale wygląda na to, że zaangażuje się w prowadzenie reprezentacji. (...)  Z Pedullą, zawodniczkami oraz sztabem szkoleniowym spotkam się jutro (wywiad przeprowadzony został 21. marca - przyp. redakcji) na uroczystej kolacji pożegnalnej. Luciano dał sobie miesiąc czasu na odpowiedź, czy dalej będzie trenerem Pesaro, czy odejdzie."

 

Tymczasem zupełnie inny ogląd na całą sytuację ma Pedulla: "Jestem zaszczycony tymi doniesieniemi. Cieszę się, że moja praca została doceniona. Ale prawdę mówiąc jestem sceptycznie do tego wszystkiego nastawiony. Przede wszystkim dlatego, iż uważam reprezentację za cel dla trenerów, którzy mają trochę bogatsze CV od mojego. Są wokół mnie ludzie, którzy osiągnęli więcej i bardziej zasłużyli na to stanowisko."

Włoch podkreślił też, że priorytetem przy podejmowaniu decyzji jest dla niego dobro rodziny, a w Pesaro znalazł bardzo przyjazne otoczenie. Na koniec dodał, że ponieważ nie udało mu się osiągnąć celu, jaki sobie założył, to czuje też taką wewnętrzną potrzebę, by kontynuować pracę ze Scavolini. Ale na razie nie wie jeszcze, jaką ostatecznie podejmie decyzję.

 

 

 

 

 

Simone Parodi

Fot. 1. Simone Parodi.

 

 

 

Już w najbliższy czwartek, 29. marca, o godzinie 11 odbędzie się konferencja prasowa, podczas której trener włoskiej reprezentacji Mauro Berutto ogłosi szeroki skład na nadchodzący sezon reprezentacyjny. Kadra będzie obejmować 25 zawodników. Przypomnijmy, że pierwsze spotkania w tym sezonie Włosi rozegrają w Sofii w dniach 8-13. maja podczas europejskiego turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich.

 

 

 

 

Z dolegliwościami zdrowotnymi zmaga się Simone Parodi. Przyjmujący Maceraty pauzował ostatnio podczas spotkania z Padwą z powodu problemów z plecami. W starciu z San Giustino wszedł już jednak na boisko na krótką zmianę taktyczną do drugiej linii i, jak podkreśla, czuje poprawę dzięki zajęciom z fizjoterapeutą.

- "Praca z fizjoterapeutą i trenerem przygotowania fizycznego przyniosły oczekiwane efekty, choć oczywiście potrzebujemy jeszcze trochę czasu, bym mógł dojść do wysokiej formy. Poprzez opuszczenie ostatnich treningów jestem trochę wybity z rytmu." – mówi Parodi. – "Nie jest łatwo oglądać grę drużyny spoza boiska, jednak cieszę się, że ostatnie mecze potwierdzają naszą dobrą dyspozycję."

 

Włoski skrzydłowy skupia swoją uwagę na najbliższych spotkaniach, które będą decydujące w kontekście rozstawienia przed fazą play-off.

- "Mistrzostwo Włoch jest jedynym, ale jednocześnie najważniejszym celem, który nam pozostał. (...) Istotna będzie walka w ćwierćfinale, tym bardziej teraz, gdy obowiązuje nowa formuła. Pracujemy bardzo ciężko, by zarówno taktycznie, jak i fizycznie, w najlepszy możliwy przygotować się do tych spotkań. Nie możemy jednak zapominać o dwóch nadchodzących, kluczowych meczach, które musimy wygrać, by utrzymać drugie miejsce w sezonie zasadniczym."





Współautorki - Aleksandra Sroka, Laura Kusztelak.




fot. lubevolley.it

Zaloguj się aby dodać komentarz:

Ostatnio dodane

Zagraniczne

Polskie

English version

Transfery

Felietony

Tłumaczenia

Współpracujemy

Znajdź nas na:

Reklama z blokaut.net:

Nasza witryna wykorzystuje Cookies


Witryna wykorzystuje cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych, dotyczących używania serwisu przez użytkowników.
Kontynuując przeglądanie serwisu bez zmian ustawień przeglądarki akceptujesz zapisywanie plików cookies.

X