Zbliżyć się do ideału

2012-03-13 14:40:16
5 komentarzy
qwe

Bartosz Kurek – przyjmujący Skry Bełchatów, porównywany często do Mateja Kazijskiego. Czy jest w stanie poprowadzić swój zespół do zwycięstwa w Final Four Ligi Mistrzów?

Bartosz Kurek to zawodnik od którego buduje się skład – czy to w klubie czy w reprezentacji. Po świetnym występie na Mistrzostwach Europy w Turcji jego kariera sportowa nabrała tempa. Wywalczył miejsce w wyjściowej szóstce Skry Bełchatów, wziął na swoje barki ciężar gry w ataku w kadrze, był na każde zawołanie trenerów. Dziś niewielu kibiców jest w stanie wyobrazić sobie reprezentację Polski bez niego. To z pewnością jeden z najlepszych zawodników młodego pokolenia.

 

 

 

Jego najmocniejszą stroną jest atak i blok. To siatkarz typowo ofensywny, o świetnych parametrach fizycznych. Pod okiem Daniela Castellaniego i Andrei Anastasiego rozwinął się, przyjął na swoje barki rolę lidera reprezentacji, to do niego rozgrywający w najtrudniejszych momentach posyłał piłkę, to on w końcówce seta miał nie wstrzymywać ręki. Dodatkową zaletą Kurka jest jego waleczność, zaciętość i umiejętność „poderwania” swojej drużyny do gry w momencie, gdy ta ma problemy. W ubiegłym roku zdobył z kadrą 3 medale na najważniejszych imprezach sezonu. Podczas Ligi Światowej otrzymał nagrodę dla najlepiej punktującego zawodnika, a na Mistrzostwach Europy dla najlepiej zagrywającego. Z pewnością na jego korzyść działa wiek – Kurek to rocznik 88, więc jeszcze sporo przed nim, wciąż może doskonalić każdy element siatkarskiego rzemiosła i stawać się coraz lepszym.

 

 

 

 Film 1. "The best of Batosz Kurek".

 

 

 

Największym mankamentem tego zawodnika jest słabe przyjęcie. Co prawda w ostatnich latach poprawił ten element, aczkolwiek precyzyjną zagrywką dość łatwo można wyeliminować go z gry w ataku. Kurek ma również problemy z regularnością w polu serwisowym - często ryzykuje, jednak brakuje mu dokładności w efekcie czego oddaje punkt rywalowi za darmo.

 

 

 

W poprzednim sezonie Skra Bełchatów walczyła o awans do Final Four z Zenitem Kazań. W pierwszym meczu podopieczni Jacka Nawrockiego mimo prowadzenia 2:1 ulegli rosyjskiemu zespołowi w tie-breaku. Udało im się jednak wygrać spotkanie na terenie rywala i o tym, kto znajdzie się wśród czterech najlepszych zespołów Ligi Mistrzów, decydował złoty set. Niestety ten, który miał być liderem i poprowadzić swój zespół do historycznego awansu – zawiódł. Bartosz Kurek nie poradził sobie z presją. W złotym secie popełnił sporo błędów - mylił się zarówno w ataku jak i na zagrywce, nie potrafił przeciwstawić się Rosjanom i zachować chłodnej głowy. Tak jak zresztą pozostali zawodnicy Skry, którzy nie podołali pokładanym w nich nadziejom wielu tysięcy kibiców.

 

 

 

Jednak, jak powiada stara mądrość ludowa, „co nas nie zabije to nas wzmocni”. Po zachwytach całego środowiska siatkarskiego nad osobą Bartosza Kurka z całą pewnością taki zimny prysznic dobrze zrobił samemu zainteresowanemu. Złoty set z Zenitem Kazań uwidocznił, nad czym przyjmujący Skry Bełchatów powinien popracować i jak daleka droga przed nim, by poziomem zbliżyć się do najlepszych.

 

 

 

 Fot. 1. Bartosz Kurek podczas Pucharu Świata 2011 w meczu przeciw reprezentacji Chin (fot. fivb.org)

 

 

 

W czasie trwania, jak również po pamiętnych, szczęśliwych dla naszej reprezentacji Mistrzostwach Europy w Turcji, porównywano Kurka do jednego z najlepszych zawodników na jego pozycji – Mateja Kazijskiego. Bułgar to niekwestionowany lider swojej reprezentacji, a także czołowa postać we włoskim klubie – Trentino Volley. Jest to siatkarz ofensywny, ze świetną techniką i przeglądem sytuacji w ataku, jak również bardzo dobrą zagrywką. Jego największym atutem jest regularność i chłodna głowa. Rzadko kiedy zawodzi w meczach o najwyższą stawkę – dotyczy to zarówno gry w reprezentacji, jak i w klubie. Dzięki swojej ciężkiej pracy doszedł na sam szczyt. Czołowe włoskie, rosyjskie, tureckie zespoły są gotowe wyłożyć bardzo wysokie kwoty, byle tylko mieć go w składzie. Czy Bartoszowi Kurkowi uda się dorównać, a może nawet przerosnąć mistrza? Z całą pewnością nasz zawodnik ma ogromny potencjał, a na jego korzyść przemawia młody wiek. Współpraca z trenerami z najwyższej półki zaowocowała sukcesami reprezentacyjnymi, których akurat Kazijskiemu i jego bułgarskim kolegom nie dane było zakosztować. Jednak na arenie klubowej mistrz jest jeden. Przyjmujący Trentino Volley na swoim koncie ma wiele tytułów i wyróżnień – trzykrotnie triumfował w Lidze Mistrzów, Klubowych Mistrzostwach Świata, odnosił znaczące sukcesy w najlepszej europejskiej lidze – włoskiej Serie A. Bartosz Kurek świetnie rokuje na przyszłość, świat stoi przed nim otworem, ale czeka go jeszcze długa droga, by zbliżyć się poziomem gry do tak klasowego zawodnika, jak Matej Kazijski.

 

 

 

Fot. 2. Bartosz Kurek w barwach Skry Bełchatów

 

 

 

Być może bezpośrednie starcie obu siatkarzy i ich drużyn będziemy mogli zobaczyć już niebawem – w Final Four Ligi Mistrzów. W półfinale Skra Bełchatów zmierzy się z tureckim zespołem - Arkasem Izmir, Trentino zaś z Zenitem Kazań. Podopieczni Jacka Nawrockiego od kilku lat dominują na ligowych parkietach, jednak na arenie międzynarodowej wciąż spisują się poniżej oczekiwań. Jak będzie tym razem? Czy Bartosz Kurek poradzi sobie z presją i odpowiedzialnością spoczywającą na jego barkach? Czy będzie w stanie poprowadzić swój zespół do tak długo wyczekiwanego triumfu w Lidze Mistrzów? I wreszcie – czy wznosząc się na wyżyny swoich możliwości uda mu się przyćmić gwiazdy światowej siatkówki, w tym samego Mateja Kazijskiego? Miejmy nadzieję, że poprzedni sezon reprezentacyjny, podczas którego Bartosz Kurek był filarem naszej drużyny i świetnie spisywał się w roli lidera, nie poszedł na marne, i że to doświadczenie, którego przyjmujący Skry Bełchatów wtedy nabył - zaowocuje.

 

 

 

fot. skra.pl

video: volleyball-movies.net

 

Zaloguj się aby dodać komentarz:

Linka a co do Kurka i Wlazłego, to okej, może Mariusz nie jest aż takim liderem jak kiedyś, ale rok temu w Kazaniu jeszcze nim był.
Zyta
2012-03-14 01:10:48

Trep: 2 -> High five! Ja to mówię od dawna, po kiego go tak kryć w przyjęciu? W kadrze się wyrabia, co prawda Włosi nam go dwa razy w 2011 roku wyłączyli, ale ale! Jakoś uczyć się musi, jak będzie za łatwo, to nic nie poprawi. Co do Kazijskiego, to jest to człowiek, o którym bez kurtuazji można mówić, że mimo sławy, statusu boga w Bułgarii, wciąż jest skromnym facetem i krytykę przyjmie z pokorą. Ktoś mi kiedyś powiedział, ze spora zasługa w tym nie tylko rodziców, ale i dziadków, którzy mieli spory wpływ na wychowanie. Sama myślę, że i praca z Radostinem trochę w tej kwestii dała. Stojczew swoje za uszami ma, ale trzymać chłopaków w ryzach potrafi i myślę, że swój udział w tym, że Matej nie oszalał na swym punkcie, Rado też ma.
Zyta
2012-03-14 01:09:49

1. Bartek zagrywa znakomicie. We współczesnej siatkówce liczą się breakpointy, które uzyskuje się m.in. dzięki asom. Pamiętam, jak jeszcze ś.p. Hubert Wagner pomagał komentować mecze. Zawodnik zepsuł zagrywkę. Komentator zrugał go za to. A Wagner, że dobrze zrobił, że ryzykował, bo jakby zagrał lekko, to tamci by sobie dograli, ładną akcję rozegrali i efektownie skończyli, co by ich dodatkowo uskrzydliło. 2. Kurkowi ciężko jest poprawić przyjęcie, zwłaszcza szybującej zagrywki, bo jest zasłaniany przez Zatorskiego. Wg mnie z wielką szkodą dla Kurka. Niechby i przegrali w sezonie jeden czy dwa mecze więcej, ale by się nauczył. Ale nie. 3. Czy Kurek osiągnie poziom Mateja? Oby, bo Matej to wzór sportowca. Na boisku i poza nim. Można go tylko naśladować i nie widziałem nigdy żadnego zachowania, które można by skrytykować. Prawdziwy mistrz. Oby i Kurek kiedyś dorósł do takiej postawy.
trep
2012-03-13 23:34:17

A ja myślę że Wlazły już nie jest niekwestionowanym liderem Skry. To do Kurka Falasca posyła sporo piłek sytuacyjnych. Tak jak jeszcze ze dwa lata temu można było się bawić w hasła \"kto ma Wlazłego, ten ma MP\" tak dzisiaj, na ten moment Mariusz nie jest niekwestionowanym liderem Skry. Kurek odgrywa w tej drużynie niebagatelną rolę. Co do meczu z ZENITEM - Bartosz już swoje w klubie i w reprezentacji pograł, doświadczenie miał więc nie powinien się aż tak \"zagotować\", zawiodła psychika a szkoda bo było blisko. Pod względem zajechania i zmęczenia - ok, niech nie będzie taki jak Kazijski ale pod względem sportowym, chłodnej głowy, najwyższej dyspozycji w meczach o stawkę, przygotowania - niech będzie :)
Lineczka
2012-03-13 17:35:09

Pozwolę się nie zgodzić ze stwierdzeniem, że to Kurek miał być liderem i poprowadzić Skrę do historycznego awansu w meczu w Kazaniu. Tak, jak Bartek jest niekwestionowanym liderem w reprezentacji, tak w Skrze był i wciąż nim jest Mariusz Wlazły. Fakt faktem, że Kurek nie poradził sobie z piłkami posłanymi wtedy do niego, natomiast szczerze mówiąc poniekąd widzę w tym błąd rozgrywającego, bo to on, wiedząc, że Kurek zepsuł poprzednie akcje, uparcie chciał go przełamać. Wtedy, moim zdaniem, nie było na to miejsca. Miejsce na takie rzeczy jest, kiedy np. Skra prowadzi w rywalizacji w play-offach 2:1 i może sobie jeszcze pozwolić na przewalenie meczu. Co do porównania do Kazijskiego, daj Boże by nie był jak on. Nie był tak zajechany i tak zmęczony w wieku 27 lat. A bloku to akurat nasz Bartosz mógłby uczyć Bułgara ;)
Zyta
2012-03-13 15:50:39

« Poprzednia 1 Następna »

Ostatnio dodane

Zagraniczne

Polskie

English version

Transfery

Felietony

Tłumaczenia

Współpracujemy

Znajdź nas na:

Reklama z blokaut.net:

Nasza witryna wykorzystuje Cookies


Witryna wykorzystuje cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych, dotyczących używania serwisu przez użytkowników.
Kontynuując przeglądanie serwisu bez zmian ustawień przeglądarki akceptujesz zapisywanie plików cookies.

X