Anna Podolec: Nie mówię 'NIE' dla przyjęcia

2012-02-28 11:00:00
5 komentarzy
qwe

W specjalnym wywiadzie dla naszego portalu Anna Podolec opowiada między innymi o swoim powrocie do Rosji, kwalifikacjach olimpijskich i ewentualnej grze na przyjęciu.

Niedawno rozwiązała pani kontrakt z Dynamem Bukareszt. To samo zrobiła Iwona Waligóra, która aktualnie gra w lidze belgijskiej. Jak wyglądała sytuacja w klubie z Bukaresztu? 

Anna Podolec: Sytuacja finansowa w klubie pogarszała się z miesiąca na miesiąc. Tamtejszy prezes zaproponował obniżenie kontraktu, mi jednak ten układ nie odpowiadał, bo w tym samym czasie pojawiła się dobra propozycja z Rosji. Uzgodniliśmy więc, żeby za porozumieniem stron rozwiązać mój kontrakt.

 

 

To nie pierwszy pani sezon w lidze rosyjskiej. Odpowiadają pani tamte warunki, tamtejszy system gry? Dlaczego zgodziła się pani przyjąć propozycję z Czelabińska? 
To mój drugi sezon w lidze rosyjskiej. Swoją decyzję grania w Czelabińsku opierałam na dobrych wspomnieniach z Bałakowa. Wtedy był to dla mnie bardzo dobry sezon. Bardzo mile wspominam tamten czas, wyniosłam z niego dużo nowych doświadczeń. Powiedziałam sobie: dlaczego by drugi raz tego nie powtórzyć? Wiedziałam już, co mnie czeka, więc decyzja była o tyle łatwiejsza!

 

 

Jak przyjęły panią koleżanki, w głównej mierze to same Rosjanki. Czy łatwo było pani wejść do zespołu w trakcie sezonu? 
Koleżanki z zespołu przyjęły mnie bardzo ciepło,  dlatego też było mi łatwiej wejść do zespołu w środku ligi.

 

 

W pomeczowych wywiadach z trenerem dowiadujemy się, że Awtodor składa się głównie z młodych zawodniczek, którym brakuje doświadczenia i pewnej stabilizacji w grze. Jak pani ocenia swoją nową drużynę?
Dokładnie tak. Awtodor to drużyna składająca się głównie z młodych zawodniczek, którym brakuje jeszcze ogrania i doświadczenia. Ale są to zawodniczki bardzo perspektywiczne i z dnia na dzień widać, jak robią postępy. Młodość ma wiele zalet - dziewczyny bardzo chcą grać, są żywiołowe, z dobrym nastawieniem przychodzą na trening. Chcą się uczyć, pokazują swoją waleczność na boisku i wszystko to sprawia, że chce się trenować i gra się wtedy dużo lepiej. Uważam, że ta drużyna ma duże możliwości i swój potencjał, ale jak na razie przegrywa brakiem doświadczenia.

 

 

Czekają Was teraz najważniejsze mecze w sezonie. Aby myśleć o utrzymaniu w lidze, musicie zacząć wygrywać. Jaka jest atmosfera w drużynie? 
Teraz rozpoczął się dla nas bardzo ważny okres. Musimy zacząć wygrywać, bądź próbować urywać punkty przeciwnikom. Ostatnio wygrałyśmy 3:2 z Fakiełem Nowy Uriengoj. Był to dla nas bardzo ciężki mecz, ponieważ grają tam doświadczone zawodniczki: Simona Gioli i Antonella Del Core z reprezentacji Włoch. Cieszymy się z tej wygranej, bo chociaż jesteśmy na ostatniej pozycji w tabeli i będzie bardzo ciężko się utrzymać w lidze, to mimo wszystko nie składamy broni i będziemy walczyć do końca.

 

 

W meczu z Urałoczką przyjęła pani aż 41 piłek i atakowała 23 razy. Pani organizm jest gotowy na przyjmowanie takich obciążeń? 
Mój organizm radzi sobie z takimi obciążeniami, już od dawna chciałam wrócić do grania całych spotkań na wysokim poziomie.

 

 

 

Fot. 1. Awtodor-Metar Czelabińsk - Samorodek Chabarowsk.

 

 

 

W Rumunii miała pani okazję trenować pod okiem Zorana Terzića. Jak pani ocenia jego warsztat i poziom treningów jakie Wam aplikował? 
Zoran Terzić jest bardzo dobrym trenerem, aktualnym Mistrzem Europy, wiec tytuł mówi sam za siebie (uśmiech). Treningi były bardzo ciężkie i wyczerpujące, z dużą intensywnością gry na siatce. Trener dużą uwagę skupiał na niuansach i najdrobniejszych błędach, co pozwalało podnosić poziom treningu, a w konsekwencji polepszało grę w meczu całego zespołu. Cieszę się, że miałam możliwość trenowania z tym szkoleniowcem, bo dzięki niemu zdobyłam nowe doświadczenia, które przydadzą mi się na przyszłość.

 

 

Grała pani już w kilku ligach w Europie. Co pani sądzi o wyjazdach młodych siatkarek do lig zagranicznych? 
Myślę, że młode zawodniczki nie powinny się spieszyć z decyzją grania za granicą. Dla nich ważne jest ogrywanie się i zdobywanie doświadczenia, muszą być pewne swoich umiejętności. Gotowe na to, że zostaną puszczone na głęboką wodę i będą sobie musiały z tym same radzić, bo rodzina i znajomi będą w kraju. Dlatego uważam, że z tą decyzją powinny poczekać do momentu, gdy będą w 100% pewne, że są gotowe podjąć takie wyzwanie oraz że są na tyle silne psychicznie i fizyczne, że podołają.

 

 

W trakcie sezonu reprezentacyjnego dochodziły słuchy, że najlepszym wyjściem będzie, jeśli zacznie pani grać na środku? Może pani wyjaśnić tę sytuację? 
Będąc na kadrze trener Świderek przeszedł ze mną rozmowę odnośnie propozycji grania na środku. Uważał, że dla mnie będzie to najlepsze rozwiązanie, patrząc na to, jakie kontuzje przeszłam. Wydaje mi się, że ten czas grania jako środkowa bloku w reprezentacji pozwolił mi na nowo wejść w grę po moim długim rozbracie z siatkówką i przygotował mnie lepiej do grania na mojej ulubionej pozycji. Z perspektywy czasu na pewno była to dobra decyzja.

 

 

Z jaką pozycją wiąże pani swoją siatkarską przyszłość? Czy wobec braku w Polsce wysokich przyjmujących jest pani w stanie wziąć na swoje barki grę na przyjęciu?
Chciałabym być przyjmującą, ale ta pozycja wymaga wielu lat treningu, żeby być w tym elemencie naprawdę dobrym. Ja w swojej karierze byłam przyjmującą tylko w kadrze za czasów trenera Bonitty i krótki okres w Rumunii, a to zdecydowanie za mało, by czuć się na tej pozycji pewnie. Całe życie grałam skupiając się tylko na ataku, ale kto wie, nie mówię "NIE" dla przyjęcia. W miarę możliwości cały czas staram się trenować ten element na treningach, więc jak dojdę do perfekcji, to kto wie...

 

 

Kilka tygodni temu odbyło się losowanie grup kontynentalnego turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk. Jak pani ocenia nasze szanse? Czytając zagraniczną prasę nie jesteśmy stawiani w gronie faworytów, wręcz przeciwnie. Czy polską żeńską reprezentację stać na taką walkę, jak choćby w Halle w 2008 roku?
W turnieju kontynentalnym w Turcji mamy bardzo ciężkich i wymagających przeciwników, takie małe mistrzostwa Europy. Na pewno nie będzie łatwo zdobycie awansu, bo każdy bedzie chciał wygrać i będzie "gryzł" przysłowiowy parkiet, by tylko znaleźć się na Igrzyskach. Tym bardziej, że kwalifikuje się tylko zwycięzca turnieju. Dlatego wydaje mi się, że wszystko jest możliwe, wszystko może się zdarzyć i nie jest powiedziane, że to właśnie faworyci zdobędą tę kwalifikację. Wierzę mocno w naszą kadrę i bardzo bym chciała, żebyśmy zrobiły niespodziankę wszystkim i wygrały ten awans.




fot. volley.ru

Zaloguj się aby dodać komentarz:

Bardzo lubię przysłowia. Zwłaszcza te mniej znane. Nie wiecie czasem, jak leci to przysłowie o parkiecie?
trep
2012-03-03 06:53:52

Pojawiły się wreszcie staty z meczu Czelabińska z Tjumeniem. Anka 47% skuteczności w ataku, i to przeciwko zespołowi, który świetnie blokował (17 \'czap\' w trzech setach!). Dostała 34 piłki, skończyła 16, 4 błędy, 2 razy zatrzymana. Do tego 1 blok i 1 as. Przyjęła tylko 1 piłkę (w buraki). Ze statystyk widać, że reszta jej koleżanek z zespołu robiła raczej za statystki i to na Ance opierała się cała gra.
estranged
2012-03-01 13:57:38

swietny wywiad...wyglada ze Ania nie ma na razie zadnych problemow z tym barkiem i tak..i to niektorzy mowili ze ona juz nawet nie wie/moze atakowac
Ttom
2012-02-28 16:20:00

Ciekawa jest ta wypowiedź Anki odnośnie wyjazdów do innych lig. Nie wiem, czy do końca odpowiada temu, co jest u nas, bardziej chyba można to odnieśc do młodych Serbek, Czeszek, Amerykanek. Z jednej strony nie mają na tyle silnej ligi, żeby się w niej rozwijać, ale z drugiej jednak mają odwagę wyjechać, rzucić się na tą głęboką wodę. U nas szkolenie leży, a jak jest młoda i utalentowana to i tak siedzi na ławie, bo lepiej wpuścić zagraniczną i utalentowaną, która z założenia jest lepsza. Może jednak warto wyjeżdżać?
estranged
2012-02-28 15:17:38

dziękuje szanownej redakcji za wywiad! Aniu ja cały czas 3mam kciuki za Ciebie....
Olo
2012-02-28 11:35:13

« Poprzednia 1 Następna »

Ostatnio dodane

Zagraniczne

Polskie

English version

Transfery

Felietony

Tłumaczenia

Współpracujemy

Znajdź nas na:

Reklama z blokaut.net:

Nasza witryna wykorzystuje Cookies


Witryna wykorzystuje cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych, dotyczących używania serwisu przez użytkowników.
Kontynuując przeglądanie serwisu bez zmian ustawień przeglądarki akceptujesz zapisywanie plików cookies.

X